Wyniki banków spółdzielczych są po trzech kwartałach br. słabsze niż przed rokiem. 584 banki należące do trzech działających zrzeszeń miały po dziewięciu miesiącach 394 mln zł zysku netto. To o 4 proc. mniej niż przed rokiem. Największy spadek dotknął najmniejszego zrzeszenia - Mazowieckiego Banku Regionalnego. Tam zysk był o ponad 7 proc. mniejszy niż w podobnym okresie ub. r. Najlepiej radziły sobie banki należące do Spółdzielczej Grupy Bankowej (czyli skupione wokół Gospodarczego Banku Wielkopolski). Tam zysk był o prawie 3 proc. wyższy niż rok wcześniej.
Najwyraźniej powodem mniejszych zysków są rosnące koszty. Przychody są bowiem w tym roku nieco wyższe od ubiegłorocznych. Średni wzrost wyniku z działalności bankowej (czyli przychodów) dla wszystkich trzech zrzeszeń przekroczył 2 proc.
Dobry III kwartał
Banki spółdzielcze prezentują się znacznie lepiej, jeśli pod uwagę brać wyniki z samego III kwartału. Między lipcem a wrześniem banki wypracowały ponad 140 mln zł zysku netto, o prawie 15 proc. więcej niż w podobnym okresie ub. r. Przychody też rosły szybciej niż w pierwszej połowie roku: w samym trzecim kwartale były o 8 proc. większe niż w ub. r.
W końcu września aktywa banków spółdzielczych (bez największego - Krakowskiego Banku Spółdzielczego, który nie należy do żadnego zrzeszenia) wynosiły 38,4 mld zł i były o 21 proc. większe niż przed rokiem. Jak zwykle w tej części sektora bankowego, depozyty rosły szybciej od kredytów. Lokaty klientów przekraczające w końcu września 32,4 mld zł, były o niemal jedną czwartą większe niż przed rokiem. Bankom spółdzielczym przybywa depozytów m.in. dzięki dopłatom bezpośrednim z Unii Europejskiej, które trafiają na konta rolników.