Rząd przyjął wczoraj, przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, projekt nowelizacji Prawa zamówień publicznych. To już druga zmiana prawa przetargowego w tym roku. Jak podkreśla premier Jarosław Kaczyński, ustawa jest ważna ze względu na tempo wykorzystywania funduszy unijnych. Upraszcza procedury przetargowe, co ma skrócić czas wyłaniania wykonawców.
Najważniejszą zmianą jest podwyższenie progów, poniżej których zamawiający może stosować uproszczone przepisy. Obecnie jest to 60 tys. zł, a według przyjętej przez rząd noweli, ma to być 137 tys. zł dla zamówień realizowanych przez administrację centralną, 211 tys. zł - przez samorządy oraz 422 tys. zł dla zamówień sektorowych. Projekt przewiduje także stworzenie zawodowego arbitrażu - przy Urzędzie Zamówień Publicznych powstanie Krajowa Izba Odwoławcza.
To właśnie do niej podmioty startujące w przetargu będą mogły kierować swoje zastrzeżenia. Przy zamówieniach o wartości nieprzekraczającej progów firmy nie będą mogły stosować odwołań czy skarg, tylko będą korzystać z prawa do protestu.
Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego, zaznacza, że projekt przewiduje dalsze skrócenie czasu trwania procedur średnio o 14 dni. - W tym czasie wykonawcy zamiast czekać na rozstrzygnięcie przetargów, będą mogli realizować zamówienia lub dostarczać usługi - mówi minister.