"Polska waluta reaguje na wczorajszy komunikat FED, który był mniej jastrzębi, niż się spodziewano. Dlatego na dzisiejszym otwarciu dolar był nieco słabszy i będzie słabszy jeszcze prawdopodobnie przez kilka godzin" - powiedział Marek Rogalski z TNS Brokers.
Jego zdaniem, złoty będzie mocniejszy być również przez umocnienie w całym regionie.
"Podwyżka stóp procentowych na Węgrzech przysłużyła się forintowi, który również się umacnia. Czekamy jeszcze na Czechy i Słowację, ale generalnie region jest mocny" - powiedział Rogalski.
W czwartek ok. godziny 9:35 euro ukształtowało się na poziomie 3,8810 zł, dolar kosztował 3,0680 zł, natomiast kurs eurodolara wynosił 1,2650. (ISB)
dag/tom