Protektor, specjalizujący się w produkcji butów wojskowych i ochronnych, w III kwartale tego roku uzyskał 6,7 mln zł przychodów oraz 130 tys. zł zysku netto. W tym samym okresie 2005 r. było to odpowiednio: 5,2 mln zł oraz 32 tys. zł straty netto. - Jesteśmy zadowoleni z wyników. Mamy pełen portfel zamówień, a maszyny pracują bez przestojów - komentuje Marek Stryjewski, prezes Protektora.

Narastająco w ciągu dziewięciu miesięcy br. giełdowa spółka wypracowała 1,63 mln zł zysku netto przy 24,1 mln zł obrotów. Zarząd lubelskiej firmy zakłada, że przychody w całym roku będą o około 20 proc. większe niż uzyskane w 2005 r. (27 mln zł). Taką dynamikę wzrostu firma chce utrzymać w kolejnych latach. - Chcemy, żeby rentowność netto, począwszy od przyszłego roku, wynosiła 9-12 proc. - dodaje M. Stryjewski.

Firma jest w trakcie restrukturyzacji. Doraźnymi celami jest m.in. wdrożenie systemu komputerowego wspomagającego produkcję oraz sprzedaż lub wydzierżawienie garbarni. Z tego tytułu spółka może uzyskać do 2 mln zł. W ciągu kilku miesięcy uruchomiona zostanie trzecia linia montażowa (teraz działają dwie, a jedna jest zapasowa i wymaga remontu). W ten sposób moce produkcyjne firmy zwiększą się o około 20 proc. - Staramy się o dodatkowe zlecenia, żeby w pełni wykorzystać możliwości trzeciej linii - tłumaczy M. Stryjewski. Firma obuwnicza chce także modernizować park maszynowy. Inwes-tycje pozwolą na zwiększenie efektywności pracy.

W planach spółki jest również budowa nowego zakładu. - Szukamy atrakcyjnej działki pod inwestycję - mówi prezes Protektora. Nowy zakład powinien być gotowy za dwa lata. Ma być zlokalizowany w okolicach Lublina. Pieniądze na jego budowę będą pochodziły ze sprzedaży majątku firmy oraz ze środków własnych.