Wadowicki producent hydrauliki przemysłowej miał w trzecim kwartale 11,94 mln zł przychodów, o ponad 28 proc. więcej niż rok wcześniej. Zysk operacyjny wyniósł 832 tys. zł, czyli cztery razy więcej niż w ubiegłym roku. Firma zarobiła na czysto 976 tys. zł, wobec 152 tys. zł w III kwartale 2005 r.
Poprawić rentowność
Rekordowe wyniki to zasługa większej sprzedaży. Co prawda, ze wzrostem przychodów zwiększyły się koszty wytworzenia urządzeń, jednak spółka utrzymuje na stabilnym poziomie koszty sprzedaży i ogólnego zarządu (razem ok. 2,5 mln zł). Dzięki temu firma uzyskała cztery razy wyższy niż w zeszłym roku wynik operacyjny. - Chcemy jeszcze bardziej zmniejszyć koszty produkcji. W tym celu inwestujemy w park maszynowy. Uruchomiliśmy nowe centrum obróbcze, a do końca roku zainstalujemy kolejne - mówi Arkadiusz Śnieżko, prezes Ponaru. W przyszłym roku spółka chce mieć łącznie sześć nowych maszyn. W tym celu na I kwartał przyszłego roku Ponar szykuje emisję akcji z prawem poboru. Planuje podnieść kapitał z 3 mln zł do maksymalnie 21 mln zł w drodze emisji do 5,2 mln walorów serii D. 30 listopada odbędzie się w NWZA.
Warto zauważyć, że w III kwartale Ponar miał 375 tys. zł zysku z działalności finansowej. Spółka zbyła udziały podmiotu zależnego (Ponaru Lubań), zarabiając na tym ok. 150 tys. zł. Dodatkowo, w związku z odpisem aktualizującym wartość inwestycji w Ponar-Lubań, wynik finansowy powiększył się o 247 tys. zł. Wadowicka spółka sprzedała również akcje własne (wcześniej przeznaczone do umorzenia), stanowiące prawie 6 proc. kapitału. Ponar zarobił na tej transakcji 516 tys. zł. Kwota nie "poprawiła" jednak zysku netto - zasiliła za to kapitał zapasowy spółki.
Przychody nie spadną