Spółka, która chce wejść na giełdę, ma sporo do zrobienia. Musi m.in. zatrudnić doradców, przygotować prospekt emisyjny, zorganizować kampanię promocyjną i załatwić wiele formalności. Jej prospekt musi zostać zatwierdzony przez Komisję Nadzoru Finansowego. To oznacza koszty i przynajmniej kilka miesięcy wytężonej pracy. Istnieje jednak sposób, aby tego uniknąć i wejść na parkiet od kuchni. Mechanizm, który na to pozwala, nazywany jest odwrotnym przejęciem. Polega na tym, że firma, która chce wejść na giełdę kuchennymi drzwiami, wybiera sobie spółkę, przez którą formalnie zostanie przejęta.
Może się z nią w tej sprawie porozumieć albo kupić na giełdzie dość duży pakiet akcji, by sprawować nad nią kontrolę. Wtedy przystępuje do odwrotnego przejęcia. Technicznie wygląda to tak, że giełdowe przedsiębiorstwo (przejmujący) robi emisję akcji, które w całości lub w części trafiają do właścicieli znacznie większej spółki pozagiełdowej (przejmowanej) w zamian za jej udziały i majątek. Emisja jest jednak tak duża, że dominującymi udziałowcami połączonego podmiotu stają się - inaczej niż zwykle - właściciele przejętej firmy.
Do takiej operacji można wykorzystać zarówno tzw. giełdowe wydmuszki, czyli firmy nieprowadzące działalności, jak i spółki normalnie działające, o solidnych fundamentach. Przykładem tej pierwszej jest Arksteel, który właśnie łączy się z Point Group. Przedstawicielem drugiej - Energopol-Południe, dzięki któremu na GPW wejdzie J.W. Construction (więcej piszemy o tym na str. 16). Przesłanki takich fuzji są różne, ale mechanizm ten sam.
Do czego służy "wydmuszka"
Na giełdzie jest notowanych kilka "spółek wydmuszek". Wśród nich jest m.in. 7bulls. com. Sytuacja firmy jest jednak o tyle nietypowa, że choć ona sama nie prowadzi żadnej działalności operacyjnej, to jednak ma spółkę zależną Uni-Truck, która handluje samochodami ciężarowymi. Nie zmienia to faktu, że szefowie 7bulls. com poszukują działalności, którą ich przedsiębiorstwo mogłoby się zająć. Zarząd kilka tygodni temu wprowadził do statutu zapisy, zgodnie z którymi przedsiębiorstwo może się zająć np. produkcją pasz dla zwierząt, alkoholu etylowego, gazów technicznych, ciepła oraz sprzedażą hurtową wyrobów chemicznych. Analitycy sugerowali, że spółka chce się zająć produkcją lub handlem biopaliwami. Na razie 7bulls. com informuje jedynie, że rozmawia z kilkoma podmiotami o wspólnej działalności. Z kim prowadzi negocjacje, nie wiadomo.