Grupa Almy zarobiła na czysto w III kwartale około 3,3 mln zł. To ponad czterokrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Przychody ze sprzedaży wyniosły 122 mln zł, wobec 97 mln zł rok temu.

- To są bardzo dobre wyniki. Trzeba podkreślić, że w ubiegłym roku w III kwartale zysk netto był znacznie obniżony, ponieważ uruchomiliśmy wtedy dwa sklepy. Ich rozruch odbił się negatywnie na wyniku finansowym. Stąd różnica w zysku jest taka duża - tłumaczy Mariusz Wojdon, wiceprezes zarządu. Inwestorzy pozytywnie zareagowali na wyniki spółki. W środę kurs Almy był rekordowy - wzrósł o 5,2 proc., do 102 zł. Po trzech kwartałach grupa Almy ma nieco ponad 8 mln zł zysku netto (1,8 mln zł w analogicznym okresie ub.r.), przy 341 mln zł przychodów (269 mln zł rok temu).

Wcześniej planowano, że grupa zarobi w 2006 r. na czysto 13,5 mln zł. Po dobrych wynikach III kwartału zarząd rozważa podwyższenie prognozy zysku netto. - Decyzja jeszcze nie zapadła. Jednak jeżeli dynamika wzrostu sprzedaży się utrzyma, wtedy w pierwszej dekadzie grudnia możliwa jest korekta - potwierdza M. Wojdon.

Teraz Alma Market ma 5 delikatesów. Do końca tego roku mają powstać jeszcze 2. W 2007 r. spółka planuje otworzyć ok. 10 sklepów, a w 2008 r. kolejne 8. Alma ma też nowe koncepcje: planuje uruchomić sklep internetowy (powstanie do końca czerwca 2007 r.), kawiarnie "Alma Cafe" oraz placówki "Alma Bistro".

Grupę kapitałową Almy tworzą trzy podmioty: Alma Market, Alma Development (wynajem nieruchomości) oraz Krakchemia (sprzedaż hurtowa). Ta ostatnia spółka już wkrótce zniknie z grupy. - Taka decyzja już zapadła. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób do tego dojdzie. Rozważamy dwa warianty - ofertę publiczną, w której Alma Market sprzedałaby pakiet mniejszościowy i po około roku wyszła ze spółki albo wprowadzenie do firmy inwestora branżowego - mówi Grzegorz Pilch, wicedyrektor zarządu. Dodał, że przed zmianami właścicielskimi Krakchemia może przejąć jakiś podmiot z branży i znacząco wzmocnić swoją pozycję.