Po 13 latach negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Rosją nastąpił przełom, i ta ostatnia wkrótce będzie mogła stać się członkiem Światowej Organizacji Handlu (WTO). Prezydenci George W. Bush i Władimir Putin prawdopodobnie podpiszą dokumenty jeszcze w tym tygodniu.
Rosja jest największym krajem pozostającym poza WTO. Wielu liczy, że wraz z akcesją tamtejsza gospodarka, warta około biliona dolarów, może otrzymać bodziec taki, jaki dostały Chiny po przystąpieniu do organizacji w 2001 r.
O wstąpienie do WTO Rosja zabiega od kilkunastu lat. Każdy kandydat musi porozumieć się w tej sprawie ze wszystkimi dotychczasowymi krajami członkowskimi. Rosji brakowało dotąd tylko porozumienia z rządem USA. Kością niezgody był m.in. opór Moskwy wobec importu amerykańskiego mięsa, a także zarzuty Waszyngtonu, dotyczące wszechobecnego piractwa audio-wideo w Rosji.
Prezydenci Putin i Bush mają uścisnąć sobie ręce podczas szczytu gospodarczego regionu Azji i Pacyfiku w Hanoi w Wietnamie. Sam szczyt rozpoczyna się dziś, a do spotkania i podpisania papierów powinno dojść w sobotę.
Będzie to wielki sukces rosyjskiego prezydenta. Wszyscy liczyli, że dostanie zgodę Amerykanów już podczas lipcowego szczytu G8 w Sankt Petersburgu, ale tak się nie stało i zaczęto wątpić, czy w ogóle uda mu się załatwić sprawę rosyjskiej akcesji do WTO jeszcze przed końcem jego kadencji, która upływa w 2008 r.