Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zamierza powołać Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Agencję Badań Poznawczych. Prace nad odpowiednią ustawą są już na ukończeniu i jeszcze w tym miesiącu może przyjąć ją rząd. Także resort ochrony środowiska myśli nad stworzeniem nowego urzędu. Robocza nazwa tego organu to Urząd Ochrony Środowiska. Swój pomysł na urząd ma także Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, a na początku listopada rząd przyjął ustawę o stworzeniu Polskiej Agencji Źeglugi Powietrznej, za którą stoi resort transportu.
300 milionów złotych rocznie
Właśnie ten ostatni powód - co podkreśla w rozmowie z "Parkietem" Ewa Kafarska, rzeczniczka resortu nauki - kryje się za powołaniem do życia NCBiR. Przejmie ono od resortu organizowanie kluczowych badań naukowych dla gospodarki. W tym zakresie ma współpracować z przedsiębiorcami, którzy będą mogli zgłaszać do Centrum, czego oczekują od polskich naukowców. - Badania na potrzeby gospodarki stanowią obecnie małą część programów realizowanych przez jednostki badawczo-rozwojowe. Chcemy to zmienić - tłumaczy E. Kafarska.
Z planów resortu wynika, że Centrum będzie realizowało duże i skomplikowane programy naukowe, które mają mieć "strategiczne znaczenie dla kraju". Ich wartość może wynosić nawet kilkadziesiąt milionów złotych, a ich realizacja może ciągnąć się latami. Łącznie co roku Centrum ma dysponować ok. 300 mln zł z budżetu państwa.
Urząd od "czystej" nauki