Nie znalazłem jednak wyjaśnienia, dlaczego Pan nie chce być prezesem PKO BP.
Nie powiedziałem, że nie chcę być prezesem PKO BP. Powiedziałem, że nie ubiegam siź o to stanowisko.
Mówi się na rynku, że chciałby Pan znaleźć się w zarządzie NBP...
Nic mi o tym nie wiadomo.
Nie ma takich planów?
Nic mi nie wiadomo, jakobym chciał znaleźć się w zarządzie NBP. Pracuję w PKO BP i mam tu określone zadania, które sam sobie wyznaczyłem, a z drugiej - obowiązki, które ciążą na mnie jako na pełniącym obowiązki prezesa.
Nadzoruje Pan pion bankowości korporacyjnej. Czy PKO BP nadal ma w planach znalezienie się w pierwszej trójce w bankowości korporacyjnej?
Oczywiście.
A na którym miejscu jest w tej chwili?
To zależy, jakie kryteria wziąć pod uwagę. Ale to jest czwarta, piąta pozycja, chociaż w niektórych segmentach ocieramy się o trzecie miejsce. Ono jest naszym planem minimum. Naszą ambicją jest to, żeby być liderem również i w tym obszarze. Chcemy w tym segmencie znacząco zwiększyć dochody, aby wzrósł udział zysku w wynikach całego banku.
Co bank robi, żeby ten cel osiągnąć?
W tej chwili przygotowywany jest program intensyfikacji sprzedaży.
Na czym on polega?
Głównymi założeniami jest zwiększenie efektywności sprzedaży w zakresie wykorzystania nowoczesnych technologii, w tym rozwój elektronicznych kanałów dostępu do klientów. Innym ważnym aspektem będzie usprawnienie procesu kredytowego, mającego na celu skrócenie efektywnego czasu oczekiwania na decyzję. Istotna będzie również synergia grupy kapitałowej PKO BP, na przykład Bankowego Funduszu Leasingowego. Atutem będzie również wdrożenie innowacyjnych produktów, szczególnie bankowości transakcyjno-rozliczeniowej.
A kiedy - Pana zdaniem - jest realne takie mocne usadowienie się PKO BP w pierwszej trójce największych banków korporacyjnych?
Co prawda, dysponuję już szczegółowymi planami rozwoju sprzedaży i wyników banku w okresie pięcioletnim, więc mógłbym w miarę odważnie udzielić odpowiedzi. Jednak ze względu na nieznajomość sytuacji u konkurencji, będę ostrożny i powiem, że ten plan jest realny w okresie kilku lat.
Mówił Pan kiedyś, że co trzecia z 50 największych polskich firm jest klientem PKO BP. Ile jest w tym gronie firm państwowych?
Nasza oferta jest bardzo szeroka, uwzględnia zindywidualizowane potrzeby praktycznie każdego klienta. Nie szeregujemy współpracujących z nami firm pod kątem ich struktury właścicielskiej.
W III kw. bank zaskoczył pozytywnymi wynikami. Po trzech kwartałach zysk netto wynosi niemal 1,6 mld zł. Czy w IV kwartale wyniki PKO BP będą równie dobre, jak w poprzednich trzech miesiącach?
Myślę, że pozytywne trendy zostaną utrzymane i że wynik, który uzyskamy w IV kwartale, będzie zadowalał naszych akcjonariuszy.
Czy dynamika zysku będzie zachowana?
Na pewno nasze wyniki będą zadowalały akcjonariuszy.
Niedawno głośna była sprawa prowizji pobieranych przez banki za wypłatę gotówki w oddziałach. PKO BP również pobiera takie prowizje. Czy planowana jest rezygnacja z nich i jak to się odbije na wynikach banku?
Mogę zapewnić, że gdy UOKiK podejmie decyzję o wprowadzeniu takiej prowizji na listę klauzul niedozwolonych, my oczywiście dostosujemy się do obowiązującego prawa. Podkreślam, że my zdecydowaliśmy się na wprowadzenie takiej prowizji jako jeden z ostatnich banków. Zmusiła nas do tego konkurencja.
Inna sprawa, że to jeden z tych czynników, które pomagają bankom osiągać w tym roku wyniki wyraźnie lepsze niż w poprzednim.
My mamy ogromny potencjał do osiągania jeszcze lepszych wyników. Jeśli przykładowo porównać liczbę rachunków w PKO BP i Pekao oraz stopień dochodowości tych rachunków, to widać, że mamy sporo do zrobienia. Już wdrażamy pewne programy oparte m.in. na połączeniu rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego z pakietem innych produktów nie tylko bankowych, ale generalnie finansowych i myślę, że i tutaj dosyć znacząco poprawimy naszą pozycję, jeśli chodzi o zysk. Wiele w tym zakresie uczyniliśmy. Przytoczę, że od dwóch lat nasi klienci mają dostęp do swoich rachunków za pośrednict-wem internetu i telefonu w ramach bankowości elektronicznej PKO Inteligo. Dla około 2 mln klientów korzystających z tej możliwości to duża wygoda, a dla banku redukcja ponoszonych kosztów.
Dziękuję za rozmowę.