Reklama

Pracuję w PKO BP i mam tu pewne zadania

Rozmowa ze Sławomirem Skrzypkiem, do 30 listopada pełniącym obowiązki prezesa PKO BP, szefem pionu korporacyjnego banku

Publikacja: 16.11.2006 06:18

Dlaczego zdecydowali się Państwo opracować nową strategię działania, skoro obecna obejmuje jeszcze dwa lata?

Niektóre wskaźniki zaplanowane w obowiązującej strategii zrealizujemy z wyprzedzeniem. Nowa zaś, zgodnie z wytycznymi rady nadzorczej, będzie miała horyzont sześcioletni, a nie trzyletni, jak było do tej pory. Trzeba też pamiętać, że otoczenie bankowe, finansowe, makroekonomiczne cały czas się zmienia i przed bankiem pojawiają się coraz większe wyzwania. Choćby konieczność walki o pierwsze miejsce na rynku z połączonym Pekao-BPH.

W starej strategii założono, że wskaźnik kosztów do dochodów, który po trzech kwartałach 2006 r. nieznacznie przekracza 58 proc., będzie wynosić w 2008 roku 57 proc.

Chcemy to osiągnąć już w 2007 r.

Jak zarząd to widzi za sześć lat?

Reklama
Reklama

Pozwoli pan, że z założeniami do strategii najpierw zapozna się zarząd, a potem rada nadzorcza. Wspólnie określimy, co należy zakomunikować rynkowi. Wtedy chętnie wrócę do rozmowy na ten temat. Nową strategię planujemy zaprezentować w I półroczu przyszłego roku.

W tej chwili liczba etatów w banku wynosi 32,3 tys. W obowiązującej jeszcze strategii planowano też stopniowe ograniczanie zatrudnienia - o 1,5 tys. osób rocznie. Czy i te plany zostaną zrealizowane?

Tak, będą zrealizowane.

Poza Ukrainą bank nie odniósł sukcesów, jeśli chodzi o inwestycje w innych krajach regionu? Czy dotychczasowe podejście "szukania okazji" zostanie utrzymane?

Bank osiem lat temu nie wystartował odpowiednio do tej ekspansji. Stąd obecne problemy.

Dlaczego właśnie osiem lat temu?

Reklama
Reklama

Gdyż wtedy było wiele ciekawych okazji na rynku, z których korzystał, na przykład, węgierski OTP. Późniejsze nasze próby napotykały przeszkody niezależne od PKO BP. Przypomnę, że przejęcie równorzędnego w stosunku do nas banku w Rumunii, które było na wyciągnięcie ręki, stało się niemożliwe ze względu na strukturę własnościową naszego banku. Zakup Splitska Banka na Chorwacji też był realny. Nie kupiliśmy tego banku z przyczyn pozamerytorycznych, związanych z fuzją UniCredit - grupa HVB.

Teraz liczba potencjalnych okazji jest bardzo ograniczona. Niemniej nie odstępujemy od naszych planów. Będziemy korzystać z wszelkich instrumentów, również tych, które daje nam UE, żeby wzmacniać pozycję banku w regionie.

Chodzi np. o otwieranie oddziałów w innych krajach?

Powtarzam: będziemy wykorzystywać wszelkie dostępne instrumenty.

Kiedy możemy się spodziewać konkretów?

Wkrótce. Nie jesteśmy na etapie podejmowania decyzji, tylko zaawansowanych działań.

Reklama
Reklama

W jakich krajach?

W tych, w których wymaga tego interes banku.

Wiadomo, że jest Pan zwolennikiem stworzenia tzw. Polskiej Grupy Finansowej...

Prowadzimy od dłuższego czasu działania, mające na celu zacieśnienie współpracy z Pocztą Polską. Jeśli ktoś myśli o związkach kapitałowych, to jest to nadinterpretacja, bo nawet skomercjalizowana poczta powinna wypełniać nieco inne funkcje niż instytucja finansowa. Natomiast podpisaliśmy umowy zarówno z Pocztą, jak i Bankiem Pocztowym. Jeszcze w tym roku w 125 urzędach pocztowych pojawią się okienka finansowe. W kolejnych trzech latach będzie ich powstawać po około 100 miesięcznie, aby na koniec 2009 roku było ich około 3300. Wybrane placówki Poczty będą oferować produkty i usługi specjalnie przygotowane przez Bank Pocztowy oraz niektóre pochodzące z oferty PKO BP.

W tej grupie wiele osób widzi jeszcze PZU.

Reklama
Reklama

Czas, by o tych planach mówić szerzej, przyjdzie wtedy, gdy wyjaśni się struktura własnościowa tej spółki - niezależnie od tego, jakie rozwiązanie zostanie przyjęte.

A więc najpierw musi być rozwiązany konflikt w akcjonariacie PZU, żeby zacząć się zastanawiać nad formułą współpracy?

Tak.

Jak mogłaby wyglądać ta współpraca? Czy chodziłoby o stworzenie holdingu, do którego weszłyby bank i ubezpieczyciel?Proszę o niedrążenie tematu przedwcześnie. Z jednej strony, są przeszkody formalne, o których już mówiłem. Z drugiej - otoczenie konkurencyjne. Dlatego nie chciałbym zbyt dużo i zbyt szczegółowo na ten temat mówić. Zaznaczam, że wszystkie działania w tym zakresie będą podejmowane po analizach wykazujących, czy będzie to opłacalne dla banku.

Wracając do współpracy z pocztą - istnieją obawy, że jej efektem może być ograniczenie liczby placówek bankowych.

Reklama
Reklama

Dlaczego mamy ograniczać sieć? Będziemy mieli do czynienia nie z ograniczaniem, a z optymalizacją sieci. To jest kwestia tego, jakie usługi i w jakim zakresie mogą być świadczone. Raczej będziemy myśleli o zwiększaniu dostępu klienta do banku.

Czy, Pana zdaniem, nowy prezes PKO BP zostanie wybrany do końca listopada?

To jest pytanie, które należałoby zadać przewodniczącemu rady nadzorczej.

Pan deklarował, że nie chce zostać prezesem.

Tak, informowałem kilkakrotnie, że nie ubiegam się o to stanowisko.

Reklama
Reklama

Nie znalazłem jednak wyjaśnienia, dlaczego Pan nie chce być prezesem PKO BP.

Nie powiedziałem, że nie chcę być prezesem PKO BP. Powiedziałem, że nie ubiegam siź o to stanowisko.

Mówi się na rynku, że chciałby Pan znaleźć się w zarządzie NBP...

Nic mi o tym nie wiadomo.

Nie ma takich planów?

Nic mi nie wiadomo, jakobym chciał znaleźć się w zarządzie NBP. Pracuję w PKO BP i mam tu określone zadania, które sam sobie wyznaczyłem, a z drugiej - obowiązki, które ciążą na mnie jako na pełniącym obowiązki prezesa.

Nadzoruje Pan pion bankowości korporacyjnej. Czy PKO BP nadal ma w planach znalezienie się w pierwszej trójce w bankowości korporacyjnej?

Oczywiście.

A na którym miejscu jest w tej chwili?

To zależy, jakie kryteria wziąć pod uwagę. Ale to jest czwarta, piąta pozycja, chociaż w niektórych segmentach ocieramy się o trzecie miejsce. Ono jest naszym planem minimum. Naszą ambicją jest to, żeby być liderem również i w tym obszarze. Chcemy w tym segmencie znacząco zwiększyć dochody, aby wzrósł udział zysku w wynikach całego banku.

Co bank robi, żeby ten cel osiągnąć?

W tej chwili przygotowywany jest program intensyfikacji sprzedaży.

Na czym on polega?

Głównymi założeniami jest zwiększenie efektywności sprzedaży w zakresie wykorzystania nowoczesnych technologii, w tym rozwój elektronicznych kanałów dostępu do klientów. Innym ważnym aspektem będzie usprawnienie procesu kredytowego, mającego na celu skrócenie efektywnego czasu oczekiwania na decyzję. Istotna będzie również synergia grupy kapitałowej PKO BP, na przykład Bankowego Funduszu Leasingowego. Atutem będzie również wdrożenie innowacyjnych produktów, szczególnie bankowości transakcyjno-rozliczeniowej.

A kiedy - Pana zdaniem - jest realne takie mocne usadowienie się PKO BP w pierwszej trójce największych banków korporacyjnych?

Co prawda, dysponuję już szczegółowymi planami rozwoju sprzedaży i wyników banku w okresie pięcioletnim, więc mógłbym w miarę odważnie udzielić odpowiedzi. Jednak ze względu na nieznajomość sytuacji u konkurencji, będę ostrożny i powiem, że ten plan jest realny w okresie kilku lat.

Mówił Pan kiedyś, że co trzecia z 50 największych polskich firm jest klientem PKO BP. Ile jest w tym gronie firm państwowych?

Nasza oferta jest bardzo szeroka, uwzględnia zindywidualizowane potrzeby praktycznie każdego klienta. Nie szeregujemy współpracujących z nami firm pod kątem ich struktury właścicielskiej.

W III kw. bank zaskoczył pozytywnymi wynikami. Po trzech kwartałach zysk netto wynosi niemal 1,6 mld zł. Czy w IV kwartale wyniki PKO BP będą równie dobre, jak w poprzednich trzech miesiącach?

Myślę, że pozytywne trendy zostaną utrzymane i że wynik, który uzyskamy w IV kwartale, będzie zadowalał naszych akcjonariuszy.

Czy dynamika zysku będzie zachowana?

Na pewno nasze wyniki będą zadowalały akcjonariuszy.

Niedawno głośna była sprawa prowizji pobieranych przez banki za wypłatę gotówki w oddziałach. PKO BP również pobiera takie prowizje. Czy planowana jest rezygnacja z nich i jak to się odbije na wynikach banku?

Mogę zapewnić, że gdy UOKiK podejmie decyzję o wprowadzeniu takiej prowizji na listę klauzul niedozwolonych, my oczywiście dostosujemy się do obowiązującego prawa. Podkreślam, że my zdecydowaliśmy się na wprowadzenie takiej prowizji jako jeden z ostatnich banków. Zmusiła nas do tego konkurencja.

Inna sprawa, że to jeden z tych czynników, które pomagają bankom osiągać w tym roku wyniki wyraźnie lepsze niż w poprzednim.

My mamy ogromny potencjał do osiągania jeszcze lepszych wyników. Jeśli przykładowo porównać liczbę rachunków w PKO BP i Pekao oraz stopień dochodowości tych rachunków, to widać, że mamy sporo do zrobienia. Już wdrażamy pewne programy oparte m.in. na połączeniu rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego z pakietem innych produktów nie tylko bankowych, ale generalnie finansowych i myślę, że i tutaj dosyć znacząco poprawimy naszą pozycję, jeśli chodzi o zysk. Wiele w tym zakresie uczyniliśmy. Przytoczę, że od dwóch lat nasi klienci mają dostęp do swoich rachunków za pośrednict-wem internetu i telefonu w ramach bankowości elektronicznej PKO Inteligo. Dla około 2 mln klientów korzystających z tej możliwości to duża wygoda, a dla banku redukcja ponoszonych kosztów.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama