Sygma Bank Polska, działający od 1,5 roku jako polski oddział francuskiego Sygma Banque Societe Anonyme, zapowiada, że wkrótce udzieli pożyczek gotówkowych za 1 mld zł. Taki poziom sprzedaży zapewni mu miejsce w pierwszej piątce banków specjalizujących się w kredytach gotówkowych (obok GE Money, Lukasa i Euro Banku oraz AIG). Bank spodziewa się również, że roczne obroty na jego kartach kredytowych, wydawanych we współpracy z sieciami handlowymi, osiągną 1,2 mld zł. Obecnie zarządza portfelem ponad 400 tys. kart kredytowych. - W ciągu 3 kolejnych lat chcemy przekroczyć 1 mln - mówi Stephan Guglieri, dyrektor generalny Sygma Bank Polska. Bank współpracuje m.in. z Geantem, NOMI, Renault, Brico Marche, Praktikerem i Galerią EMKA, a wkrótce zastąpi Lukas Bank w Realu. Co przesądziło na korzyść Sygmy? - Real po przejęciu sieci Geanta, z którą współpracujemy od 4 lat, przeanalizował rozwiązania proponowane przez Sygmę w Geancie i Lukasa u siebie. Efekt okazał się korzystny dla nas - tłumaczy S. Guglieri.

Sygma Bank chce dodawać karty kredytowe do innych swoich produktów finansowych - np. kredytu ratalnego. Oferowany jest on obecnie w ponad 5 tys. punktów sprzedaży w kraju. Francuzi nie ujawniają jednak, ilu kredytów już udzielili. Poinformowali tylko, że szybciej od portfela kredytów ratalnych rośnie portfel pożyczek gotówkowych - francuska instytucja chce, aby wkrótce ich roczna sprzedaż przekroczyła 1 mld zł. Bank nie poinformował, kiedy chce taki poziom osiągnąć.

Z kredytu gotówkowego Francuzów najczęściej korzystają osoby niebędące do tej pory klientami banków. Pozbawiona oddziałów Sygma oferuje go m.in. przez telefon i pośredników finansowych. - Nie jesteśmy zainteresowani budową sieci placówek S. Guglieri. - Na pewno nie będzie nas wśród chętnych do zakupu mini-BPH. Posiadanie tradycyjnych placówek wiąże się z oferowaniem wszystkich usług bankowych, podczas gdy nasza strategia to consumer finance, czyli kredyty ratalne, gotówkowe i karty kredytowe - dodaje.

Bank zamierza natomiast zwiększyć zatrudnienie. W najbliższych miesiącach do 450 pracowników ma dołączyć 150-200 nowych osób.