Reklama

Śledczy przyjrzą się programowi NFI

PiS chce, aby już na najbliższym posiedzeniu Sejmu została powołana komisja śledcza ds. Narodowych Funduszy Inwestycyjnych

Publikacja: 16.11.2006 06:52

Jak przypomina Marek Kuchciński, szef klubu PiS, projekt uchwały o powołaniu komisji został złożony już kilka miesięcy temu. - Teraz zwróciliśmy się tylko z prośbą, żeby sprawa została rozpatrzona już na najbliższym posiedzeniu. Zależy nam, aby komisja powstała jeszcze w tym roku - informuje "Parkiet" Kuchciński. Sejm zbiera się 5 grudnia.

NFI powstały w 1995 r. w ramach Programu Powszechnej Prywatyzacji. Każdy fundusz był osobną spółką, zarządzającą kilkudziesięcioma przedsiębiorstwami państwowymi. Łącznie do NFI trafiło ponad 500 firm. Fundusze miały za zadanie m.in. restrukturyzować przedsiębiorstwa i przyspieszyć ich prywatyzację.

Pieniądze wypłynęły

na zewnątrz

PPP znalazł się pod lupą Najwyższej Izby Kontroli w 2002 r. Izba oceniła wówczas, że NFI nie osiągnęły ustawowego celu, tj. pomnożenia swoich aktywów. Wzbogaciły się za to firmy zarządzające majątkiem funduszy. Fundusze spowodowały początkowo spore ożywienie na rynku kapitałowym, potem mocno straciły na znaczeniu.

Reklama
Reklama

- W ramach programu NFI państwo poniosło miliardowe koszty. Wiele firm zbankrutowało - mówi Kuchciński. - Komisja powinna zbadać, gdzie popełniono błędy i kto ponosi odpowiedzialność - dodaje.

Zdaniem Jana Wyrowińskiego, posła PO i członka sejmowej komisji skarbu, przy realizacji PPP niewątpliwie doszło do wielu błędów. - Nie sądzę jednak, by był to powód do powoływania komisji śledczej. Oczywiście, znając poglądy PiS i koalicjantów na temat prywatyzacji, z pewnością ona powstanie - mówi Wyrowiński.

"Nie chcemy powtórki

ze SKOK-ów"

PiS nie zdecydował jeszcze, którzy z posłów tej partii zasiądą w nowej komisji. - Mamy około dziesięciu kandydatów i spośród nich dokonamy selekcji - informuje Kuchciński. - Będą to nie tylko osoby związane z komisjami skarbu i gospodarki, ale również prawnicy. Poza tym musimy wybrać takie osoby, które nie mają żadnych związków z NFI, by nie pojawiły się wątpliwości, jak w przypadku SKOK-ów i tzw. komisji bankowej - tłumaczy Kuchciński. Jan Wyrowiński deklaruje, że jeśli posłowie zajmą się NFI, to sam chętnie wszedłby do takiej komisji. Drugim posłem PO, który, zdaniem Wyrowińskiego, mógłby sprawdzić się w roli śledczego, jest Tadeusz Aziewicz, członek komisji skarbu.

Banki - reaktywacja

Reklama
Reklama

Przewodniczący klubu PiS poinformował, że parytet w komisji ds. NFI będzie prawdopodobnie taki sam, jak w komisji bankowej. Tak więc cztery miejsca przypadną PiS, dwa PO, a po jednym reprezentancie będą miały pozostałe kluby.

PiS chce również, by działalność wznowiła komisja bankowa. We wrześniu br. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że uchwała Sejmu, powołująca komisję, jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Zastrzeżenia dotyczyły zbyt szerokiego zakresu zadań, który obejmował wszystkie przekształcenia w systemie bankowym w latach 1989-2006.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama