Obradująca wczoraj rano, przed posiedzeniem walnego zgromadzenia akcjonariuszy, rada nadzorcza spółki wybrała na prezesa Krzysztofa Lewickiego. Kilka minut po godz. 12, w związku z informacjami o zmianach w zarządzie i wypłacie wyższej dywidendy, GPW zawiesiła na ponad pół godziny notowania akcji ZA Puławy. Na koniec sesji kurs wzrósł o 0,8 proc., do 60,5 zł.
Pani prezes musiała odejść
Zmiana na stanowisku prezesa może być pewnym zaskoczeniem, gdyż jedynym kontrkandydatem Lewickiego była dotychczasowa prezes puławskiej spółki Małgorzata Iwanejko. Związana wcześniej z należącą do Skarbu Państwa Naftą Polską prezes została powołana na stanowisko szefa ZA Puławy przez tę samą radę siedem miesięcy wcześniej. Kandydat nie związany ze Skarbem Państwa wydawać się mógł tylko "listkiem figowym" procesu kwalifikacyjnego, który zgodnie z wyjaśnieniami spółki i MSP miał być tylko formalnością.
W pierwszych dniach października, rada nadzorcza nawozowej firmy ogłosiła konkurs na prezesa, tłumacząc to koniecznością uporządkowania kadencji całego kierownictwa. Statut ZA Puławy przewiduje, że zarząd jest powoływany na wspólną, trzyletnią kadencję. Tymczasem M. Iwanejko została prezesem 5 kwietnia, w momencie gdy końca dobiegała już kadencja innego członka zarządu - Marcina Buczkowskiego. Zakończyła się również kadencja trzeciego członka zarządu - Mieczysława Wiejaka.
Już na początku października pisaliśmy, że pozycja Małgorzaty Iwanejko w oczach dominującego akcjonariusza, czyli Skarbu Państwa, słabnie, a konieczność ujednolicenia kadencji jest tylko pretekstem do zmiany prezesa. Tym bardziej że kadencje członków zarządu Puław nie były zbieżne już od kilku lat. - To zmiana polityczna. W trakcie obrad, poszczególni członkowie rady byli kilkakrotnie wzywani na konsultacje przez wiceministra skarbu państwa Pawła Szałamachę - skomentowała pragnąca zachować anonimowość osoba zbliżona do rady nadzorczej spółki.