Słabsza od spodziewanej kondycja amerykańskiego rynku nieruchomości udzieliła się giełdom papierów wartościowych. Na wieść o mniejszej liczbie rozpoczynanych budów domów w październiku inwestorzy giełdowi zareagowali wyprzedażą akcji i główne indeksy traciły na wartości.
Związek między tymi rynkami jest silny, gdyż koniunktura w nieruchomościach wpływa na nastroje konsumentów i ich wydatki, które są bardzo ważną siłą napędową gospodarki jako całości i mają wpływ na wyniki spółek giełdowych.
Spadek cen domów pogarsza samopoczucie ich właścicieli i skłania do oszczędnego gospodarowania zasobami finansowymi.
Ekonomiści oceniają, że będzie to miało wpływ na tempo wzrostu produktu krajowego brutto w tym kwartale i w przyszłym roku.
W pierwszej godzinie handlu na NYSE na każde trzy rosnące spółki przypadało dziesięć tracących na wartości, ale zmiany głównych wskaźników były niewielkie.