Reklama

Podwyżka cen gazu nie dla wszystkich będzie problemem

Publikacja: 21.11.2006 06:20

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo weryfikuje właśnie złożony w ubiegłym tygodniu do Urzędu Regulacji Energetyki wniosek o zmianę taryfy gazowej dla hurtowych odbiorców paliwa. Na razie nie wiadomo, jakiej dokładnie podwyżki cen domaga się dystrybutor niebieskiego paliwa. Prezes Krzysztof Głogowski liczy na podwyżkę od kilku do kilkunastu procent w zależności od rodzaju odbiorcy. Flawiusz Pawluk, analityk DM BZ WBK, jest zdania, że krajowy dystrybutor gazu może ubiegać się maksymalnie o 10-proc. podwyżkę. Tyle właśnie zdaniem PGNiG wzrosną ceny gazu, który spółka kupuje z Rosji.

Jeśli gazowy monopolista będzie chciał przenieść ciężar podwyżki na odbiorców i zwiększyć opłaty za paliwo także o 10 proc., dla wielu firm używających gazu do produkcji będzie oznaczało to spore wydatki. Podwyżka cen gazu zaledwie o jeden procent dla PKN Orlen oznacza roczny wzrost kosztów produkcji przedsiębiorstwa o 12 mln zł. Grupa Orlenu kupuje rocznie 1,5 mld m sześc. gazu. Zakłady Azotowe Puławy (ZAP) zużywają rocznie około 850-900 mln m sześc. gazu, a Zakłady Chemiczne Police około 450-500 mln m sześc. rocznie. Pierwsza z tych firm jest największym pojedynczym klientem PGNiG - jej wydatki na gaz stanowią około 33-35 proc. kosztów spółki. - Przygotowując prognozę na rok obrotowy 2006/2007 zarząd wziął pod uwagę ewentualną podwyżkę cen gazu o 18 proc. Jesteśmy więc na to przygotowani, ale trudno w tej chwili mówić o ewentualnych konsekwencjach podwyżki, której wielkość nie jest znana - mówi Marek Sieprawski, rzecznik ZAP. Podwyżka cen gazu z 2005 roku nie przełożyła się na wzrost cen produktów z Puław.

W Policach zakup gazu stanowi ponad 25 proc. kosztów surowców używanych do produkcji. - Trudno w tej chwili powiedzieć, jak wpłynie ewentualna podwyżka cen gazu na ceny naszych wyrobów czy na nasze wyniki finansowe. Opracowujemy przyszłoroczne plany i dopiero liczymy, czy będzie można równoważyć ewentualne zwyżki cen surowców - mówi Piotr Wachowicz, rzecznik prasowy ZCh Police. W Zakładach Azotowych Kędzierzyn gaz stanowi 40 proc. wydatków na zakup surowców. Przedstawiciele firmy liczą się z możliwością podniesienia cen za gaz, ale na razie nie przewidują wzrostu cen swoich produktów. Uspokajają, że nie powinno to mieć wpływu na obniżenie rentowności prywatyzowanego właśnie przedsiębiorstwa. Zdaniem giełdowych analityków, firmy azotowe mimo zapewnień o gotowości do zmian w taryfach odczują ewentualną podwyżkę cen gazu i będzie ona miała wpływ na ich wyniki.

Komentarze

Robert Gwiazdowski

Reklama
Reklama

Centrum Ekonomiczne im. Adama Smitha

Walcząc o dobrą cenę, trzeba mieć alternatywę, a dopóki alternatywy dla gazu rosyjskiego nie mamy, powinniśmy się zachowywać jak na randce. Jak się chce coś od dziewczyny dostać, to trzeba mieć wypchany portfel albo zrywać kwiatki na łące i "gadać wierszem".

My portfela wypchanego nie mamy, ale Rosjanom mówimy, że ich nie lubimy. W efekcie mają argument w negocjacjach z Niemcami: "przecież z tymi wariatami, Polakami, to nie można wytrzymać. Liczyć nie potrafią i ciągle Katyń nam wypominają". Niemcy ten argument rozumieją, bo im ciągle wypominamy Oświęcim. Więc to cud, że PGNiG w ogóle cokolwiek wynegocjowało. Pewnie ich teraz odwołają, bo zadali kłam tezie o szantażu politycznym, mimo że chodziło o pieniądze, a nie o politykę.

Ludomir Zalewski

analityk Domu Maklerskiego PKO BPNiestety, na razie nie wiemy, czy podwyżka cen gazu będzie, a jeśli będzie, to o ile procent. W związku z tym trudno powiedzieć jak bardzo, finansowo mogą ucierpieć hurtowi odbiorcy niebieskiego paliwa. PGNiG informuje też, że cena zakupu gazu od Rosjan jest uzależniona od cen ropy i produktów ropopochodnych. Jeśli więc ceny ropy spadają, to Prezes Urzędu Regulacji Energetyki może stwierdzić, że podwyżka gazowej taryfy nie jest konieczna. Oznaczałoby to, że mimo gorszych warunków dostaw gazu ze Wschodu spółka wcale nie płaci za surowiec więcej i tym samym wzrost cen paliwa dla klientów PGNiG jest nieuzasadniony.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama