Jak przekonuje Ministerstwo Gospodarki, średnia wystarczalność zasobów operatywnych (takich, gdzie możliwe jest wydobycia węgla), zalegających na poziomach czynnych i w budowie (przy planowanym przez spółki węglowe poziomie wydobycia na lata 2006-2015), wynosi około 26 lat. Średnia wystarczalność zasobów operatywnych całkowitych w skali całego sektora (przy planowanym poziomie wydobycia na lata 2006- 2015) wynosi około 40 lat.
W latach 2006-2015 zakończy się eksploatacja zasobów operatywnych na osiemnastu poziomach wydobywczych, w tym na dwunastu poziomach wydobywczych w Kompanii Węglowej, czterech w Katowickim Holdingu Węglowym oraz na dwóch w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. W tym czasie polskie spółki węglowe planują uruchomienie wydobycia na dziewięciu budowanych poziomach wydobywczych, w tym na trzech poziomach w Kompanii Węglowej, dwóch w Katowickim Holdingu Węglowym, dwóch w Południowym Koncernie Węglowym i po jednym poziomie w Jastrzębskiej Spółce Węglowej i kopalni Bogdanka.
Co roku miliard na inwestycje
Oczywiście, zaplanować można wszystko. Gorzej z realizacją i finansowaniem tych zamierzeń. Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu, od roku 2000 polskie górnictwo węgla kamiennego co roku przeznacza na inwestycje ponad 1 miliard złotych. Rekordowy był rok 2005, kiedy na inwestycje górnictwo przeznaczyło aż 1,8 mld zł. Do końca czerwca 2006 roku sektor zainwestował ponad 646,2 mln zł. Mówienie więc o tym, że górnictwo nie inwestuje, jest nieprawdziwe. Problem jest inny - czy poziom inwestycji jest wystarczający?
- Węgla energetycznego, przy niezbędnych nakładach inwestycyjnych w zwiększenie zdolności produkcyjnych, w najbliższych latach nie powinno zabraknąć - ocenia dr Eugeniusz Sobczyk z Instytutu Surowców Mineralnych i Gospodarki Energią Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Jego zdaniem, dzisiejsza wielkość inwestycji w górnictwie jest wystarczająca. Można mieć wątpliwości, czy w przypadku zakończenia wydobycia w niektórych kopalniach, w innych zostanie ono zwiększone, żeby uzupełnić powstałe luki w produkcji. Nie wiadomo, czy wystarczy pieniędzy na takie inwestycje.