Reklama

Przez 20 lat nie uwolnimy się od węgla

Coraz częściej słychać opinie, że za kilkanaście lat zabraknie w Polsce węgla, ponieważ kopalnie, z powodu opóźnień inwestycyjnych, nie będą mogły go wydobyć. Takie niebezpieczeństwo jest, ale niewielkie

Publikacja: 22.11.2006 08:24

Jak przekonuje Ministerstwo Gospodarki, średnia wystarczalność zasobów operatywnych (takich, gdzie możliwe jest wydobycia węgla), zalegających na poziomach czynnych i w budowie (przy planowanym przez spółki węglowe poziomie wydobycia na lata 2006-2015), wynosi około 26 lat. Średnia wystarczalność zasobów operatywnych całkowitych w skali całego sektora (przy planowanym poziomie wydobycia na lata 2006- 2015) wynosi około 40 lat.

W latach 2006-2015 zakończy się eksploatacja zasobów operatywnych na osiemnastu poziomach wydobywczych, w tym na dwunastu poziomach wydobywczych w Kompanii Węglowej, czterech w Katowickim Holdingu Węglowym oraz na dwóch w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. W tym czasie polskie spółki węglowe planują uruchomienie wydobycia na dziewięciu budowanych poziomach wydobywczych, w tym na trzech poziomach w Kompanii Węglowej, dwóch w Katowickim Holdingu Węglowym, dwóch w Południowym Koncernie Węglowym i po jednym poziomie w Jastrzębskiej Spółce Węglowej i kopalni Bogdanka.

Co roku miliard na inwestycje

Oczywiście, zaplanować można wszystko. Gorzej z realizacją i finansowaniem tych zamierzeń. Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu, od roku 2000 polskie górnictwo węgla kamiennego co roku przeznacza na inwestycje ponad 1 miliard złotych. Rekordowy był rok 2005, kiedy na inwestycje górnictwo przeznaczyło aż 1,8 mld zł. Do końca czerwca 2006 roku sektor zainwestował ponad 646,2 mln zł. Mówienie więc o tym, że górnictwo nie inwestuje, jest nieprawdziwe. Problem jest inny - czy poziom inwestycji jest wystarczający?

- Węgla energetycznego, przy niezbędnych nakładach inwestycyjnych w zwiększenie zdolności produkcyjnych, w najbliższych latach nie powinno zabraknąć - ocenia dr Eugeniusz Sobczyk z Instytutu Surowców Mineralnych i Gospodarki Energią Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. Jego zdaniem, dzisiejsza wielkość inwestycji w górnictwie jest wystarczająca. Można mieć wątpliwości, czy w przypadku zakończenia wydobycia w niektórych kopalniach, w innych zostanie ono zwiększone, żeby uzupełnić powstałe luki w produkcji. Nie wiadomo, czy wystarczy pieniędzy na takie inwestycje.

Reklama
Reklama

Teraz nie ma alternatywy

dla węgla

- Ryzyko braku finansów na inwestycje zawsze istnieje, ale obecnie nie ma możliwości, żeby produkować energię z innych źródeł niż węgiel. Struktura zużycia energii w Polsce jest strukturą węglową i nie zmieni się jej w najbliższym czasie ze względu na olbrzymie inwestycje w inne nośniki - dodaje Eugeniusz Sobczyk.

Przypomnijmy. W 2005 roku w elektrowniach na węgiel kamienny wyprodukowano 59,5 proc. krajowej energii.

Inwestycje w górnictwie są bardzo kosztowne. Wyposażenie nowej ściany wydobywczej (wraz z kombajnem ścianowym, obudową i przenośnikiem) może kosztować nawet 100 mln zł. Koszty te spadają, jeżeli do nowej ściany wykorzystuje się maszyny pracujące wcześniej na innych ścianach.

Minimum 20 lat

Reklama
Reklama

uzależnienia

Eugeniusz Sobczyk prognozuje, że struktura węglowa polskiej elektroenergetyki będzie aktualna przez ok. 15-20 lat. Trudno zgadywać, co będzie później - spodziewany jest wzrost zużycia energii elektrycznej oraz rozwój czystych technologii spalania i wykorzystania węgla. Nie można wykluczyć, że za 20 lat węgiel nadal będzie dominował w krajowej strukturze paliwowej.

Grzegorz Pawłaszek

prezes Kompanii Węglowej

Nie ma problemu braku

węgla, jest sprawa opłacalnego wydobycia

Reklama
Reklama

- Nic nie zapowiada spadku zapotrzebowania na węgiel kamienny w kraju. Wręcz przeciwnie - jako jego największy producent nie tylko w kraju, ale i Europie - odnotowujemy systematyczny wzrost sprzedaży i to nie w setkach, ale w milionach ton. Po dziesięciu miesiącach 2006 r.

mogę powiedzieć, że na rynek krajowy trafiło ponad 4,6 mln ton węgla więcej niż w 2005 roku. Odbywa to się kosztem eksportu węgla drogą morską, ale zapewniam, że to się nam opłaci. Na dodatek na rynku krajowym wzrosło gwałtownie zainteresowanie tzw. węglem ekologicznym w postaci specjalnie produkowanego groszku,

którego sprzedaż w tym roku będzie dwukrotnie wyższa niż w ubiegłym. Ogrzewanie takim

surowcem jest dwu-, a nawet trzykrotnie tańsze, gdybyśmy do tego celu używali gazu czy oleju

opałowego.

Reklama
Reklama

Chcąc sprostać zapotrzebowaniu na tego typu

węgiel, rozpoczniemy produkcję miałów wysokoenergetycznych z odpowiednim atestem ekologicznym. O tym, że węgiel jest surowcem z przyszłością, niech świadczy coraz realniejsze przerabianie go na paliwo syntetyczne i inne substancje chemiczne. W tym wypadku nie mówimy o perspektywie kilkunastu lat.

Kompania Węglowa ma węgiel na ok. 30 lat

wydobycia, ale aby go pozyskiwać w sposób ekonomicznie opłacalny, wystarczy go na ok.

15-20 lat. Spółka dysponuje polami wydobywczymi, które można eksploatować nawet ponad sto lat. Nie ma zatem w Polsce problemu braku węgla. Mamy problem jego udostępnienia i opłacalnego wydobycia.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama