Relpol, producent przekaźników i gniazd wtykowych, systematycznie rozwija działalność eksportową. Po trzech kwartałach br. wartość sprzedaży zagranicznej wzrosła o 5,1 proc., do 49,4 mln zł. Eksport stanowił ponad 69 proc. przychodów ogółem. Największe obroty zapewniają rynki wschodnie (14,4 mln zł), a także Francja (blisko 11 mln zł). - Dobrą koniunkturę w Rosji "nakręca" hossa surowcowa. Dzięki niej nasi wschodni sąsiedzi sporo inwestują - mówi Mariusz Wróbel, prezes spółki. Działająca m.in. w Rosji spółka zależna - Relpol Eltim - zarobiła na czysto w ciągu trzech kwartałów br. ponad 0,6 mln zł. - Trochę inaczej wygląda sytuacja na rynku francuskim. Aby osiągnąć próg rentowności, musimy mieć co najmniej 12 mln zł sprzedaży. Mimo że Relpol France jest nierentowny (stracił po III kwartale 0,5 mln zł - przyp. red.), nasz biznes rozwija się zgodnie z planem - twierdzi prezes.
Relpol zmaga się z silnym kursem złotego oraz wysokimi cenami surowców, zwłaszcza miedzi. - Oba czynniki obniżą nasz zarobek o 1,5 mln zł w skali roku. Dlatego, w celu poprawy zyskowności, będziemy dalej przenosić produkcję na Ukrainę - wyjaśnia M. Wróbel. Jego zdaniem, tegoroczne oszczędności wynikające z działania zakładu Relpol Altera Kijów zostały w całości "zjedzone" przez zwyżkę cen miedzi i mocnego złotego.
Narastająco w ciągu trzech kwartałów br. producent przekaźników zarobił na czysto 2,54 mln zł przy 71,5 mln zł skonsolidowanych przychodów.
Spółka kontynuuje walkę z US o 6,2 mln zł z tytułu podatku dochodowego za 2000 rok. - W przypadku niekorzystnej decyzji Izby Skarbowej na pewno złożymy odwołanie do Najwyższego Sądu Administracyjnego. Jestem przekonany, że racja jest po naszej stronie - mówi prezes.