Reklama

Mocniejsi komórkowi potentaci

Publikacja: 23.11.2006 08:29

Nokia i Motorola umacniają się w produkcji komórek. Razem mają ponad 55 proc. rynku. Jest o co walczyć, bo w tym roku świat kupi prawie miliard aparatów

Na punkcie komórek oszaleli Azjaci, którzy w III kwartale kupili ich aż o 54 proc. więcej niż rok temu. Na całym świecie sprzedaż podskoczyła zaś o 22-proc., do 251 mln sztuk - policzyła analityczna firma Gartner. Dało to jej podstawę do podniesienia prognoz sprzedaży na cały rok z 960 mln do 986 milionów telefonów komórkowych. Zeszły rok zamknął się sprzedażą 817 mln aparatów.

Miliard blisko

Do miliarda prawdopodobnie więc trochę jeszcze w tym roku zabraknie, ale ta bariera musi pęknąć w przyszłym. Gartner ocenia, że sprzedaż wyniesie 1,1 miliarda telefonów.

- Oczekujemy wzrostu rynku o trochę ponad 10 proc. - stwierdziła Carolina Milanesi, analityk Gartnera.

Reklama
Reklama

Optymizm jest umiarkowany, ale także na początku tego roku nikt nie spodziewał się, że Chińczycy, Hindusi, mieszkańcy Bangladeszu czy Pakistanu tak mocno pokochają komórki. Szacowano wzrost globalnej sprzedaży na 10-15 proc. okazał się z grubsza dwa razy większy. W przyszłości jednak dużym problemem może być dotarcie z komórkami do finalnych odbiorców w mniejszych chińskich czy hinduskich miastach, a bez tego rynek nie będzie już rósł tak szybko.

Tylko rozwijające się rynki Azji i Afryki mogą zapewnić producentom wyraźny wzrost sprzedaży. Europa, Ameryka i Japonia wymieniają aparaty na lepsze, lecz to nie pomaga, bo nawet aparaty z wyższej półki stają się coraz tańsze, nie ma zaś komu kreować nowego popytu. Niektóre rynki są nasycone w ponad 100 proc., co oznacza, że na każdego mieszkańca przypada więcej niż jedna komórka. W Europie w III kw. sprzedaż jednostkowa powiększyła się zaledwie o 1,9 proc., a w Japonii wręcz spadła.

Telefony komórkowe to zdecydowanie najpopularniejsze urządzenia elektroniczne na świecie. Jednostkową sprzedażą biją na głowę komputery osobiste i telewizory, których sprzedaje się rocznie po około 200 mln sztuk.

Rządy gigantów

Kto rozdaje karty w komórkowej branży? Niezmiennie fińska Nokia i amerykańska Motorola. Są coraz mocniejsze - pierwsza zwiększyła w III kw. udział w rynku już do 35,1 proc., z 32,5 proc. przed rokiem, a druga - z 18,7 proc. do 20,6 proc. Razem mają więc już prawie 56 proc. tortu. Pozycji stara się bronić Samsung, którego udziały spadły minimalnie - z 12,5 proc. do 12,2 proc.

Natomiast wyraźnie widać, że z gry wypada tajwański Benq, który przejął dział komórek od niemieckiego Siemensa i zajął jego miejsce na rynku. Benq kontroluje już tylko 2,4 proc. komórkowego tortu, gdy jeszcze trzy lata temu Siemens miał ponad 8 proc. udziałów. Tajwańska firma ma spore problemy - we wrześniu jej niemiecki oddział zadeklarował niewypłacalność i znalazł się pod ochroną sądową przed wierzycielami.

Reklama
Reklama

Przyszły rok może przynieść rewolucję na rynku komórek, wraz z wprowadzeniem na szerszą skalę możliwości oglądania telewizji. Po rynku chodzą też słuchy, że do gry może włączyć się amerykański koncern Apple, produkując telefon na bazie odtwarzaczy muzycznych iPod, które zapewniły mu niebywały sukces w ostatnich latach.

Reuters, Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama