Od dziś do 30 listopada inwestorzy indywidualni mogą składać zapisy na akcje Cinema City International, operator kin wieloekranowych. Spółka działa m.in. w Izraelu, Czechach, na Węgrzech i w Bułgarii, ale gros przychodów (43 proc. w ubiegłym roku) generuje w Polsce.
Tutaj też chce wydać połowę środków pochodzących z emisji akcji, które sprzedaje w ramach trwającej oferty publicznej.
Wczoraj zarząd podał maksymalną cenę za akcję, jakiej oczekuje firma i jej właściciele. Ustalono ją na 20 zł, czyli nieco powyżej górnego pułapu widełek przyjętych w 2004 r. (15-18 zł).
Ponieważ Cinema City sprzedaje 10 mln nowych walorów (właściciele oferują dodatkowe 5,66 mln sztuk), może pozyskać maksymalnie 200 mln zł na inwestycje. To mniej więcej tyle, ile chciała zebrać z rynku dwa lata temu (mówiono o 50 mln euro). Oznacza to, że za pieniądze z emisji chce zrealizować 56 proc. dwuletniego programu inwestycyjnego. Cinema City zamierza wydać 88 mln euro i otworzyć w ciągu 2 lat kolejne 25 kin, w tym 10 w Polsce.
Nadal nie wiadomo, ile akcji będzie ostatecznie przysługiwało inwestorom indywidualnym. Zgodnie z prospektem może to być do 20 proc. wszystkich oferowanych papierów (czyli 3,13 mln sztuk). Nie wiadomo też, jaki kształt będą miały transze dla inwestorów instytucjonalnych: krajowych i zagranicznych.