Reklama

Odlewnie zainwestują w rozwój więcej pieniędzy

Trzyletni plan modernizacji zakładu realizowany od ubiegłego roku to nie koniec wydatków. Spółka nie planuje jednak nowej emisji

Publikacja: 25.11.2006 06:44

Starachowicka firma w połowie przyszłego roku zakończy modernizację urządzeń produkcyjnych. Jej wartość opiewa na 31 mln zł, z czego 8,6 mln zł udało się odzyskać w formie refundacji z pieniędzy unijnych. 16 mln zł pochodzi z oferty publicznej przeprowadzonej jeszcze w 2004 roku. Wymieniono już urządzenia do wykonywania form i oraz pierwszą linię produkcyjną. W przyszłym roku zostaną zainstalowane nowe piece. To jednak nie koniec inwestycji.

Ambitne plany

W przyszłym roku spółka zainstaluje drugą linię produkcyjną. Razem z pobocznymi inwestycjami koszt zamknie się w 10 mln zł. Pierwsza linia, która działa od lata, jest obłożona w 40 proc. - W przyszłym roku wykorzystanie mocy wzrośnie, ponieważ uruchomimy nowe piece, zdolne przetopić większą ilość metalu - tłumaczy Leszek Walczyk, wiceprezes giełdowej firmy. Spółka w przyszłym roku chce zwiększyć produkcję z 12 do 14-15 tys. ton odlewów.

- W kolejnym etapie chcielibyśmy zbudować zakład obróbki mechanicznej odlewów. Myślę, że będzie to możliwe za dwa lata - mówi L. Walczyk. Teraz te prace zlecane są podwykonawcom. - Nie zrezygnujemy z kooperacji, jednak chcielibyśmy sami zająć się obróbką odlewów dla najbardziej wymagających klientów. Tak przetworzone wyroby to większa wartość dodana - tłumaczy L. Walczyk. Wiceprezes wycenia inwestycję na 15 mln zł. W grę wchodzi budowa nowej hali.

Plany na lata 2007-2009 zakładają stworzenie ośrodka badawczo-rozwojowego. Spółka złożyła w tej sprawie wniosek do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Jak wyjaśnia L. Walczyk, taki projekt musi opiewać na co najmniej 4 mln euro, z czego z pieniędzy unijnych może być zrefundowana około połowa nakładów.

Reklama
Reklama

Na razie bez emisji

Czy w związku z nowymi inwestycjami spółka sięgnie po pieniądze z giełdy? - W tej chwili zarząd nie przewiduje podwyższenia kapitału. Będziemy się jednak starać o dofinansowanie unijne - odpowiada L. Walczyk. - Poza tym najpierw wypadałoby pokazać akcjonariuszom, że dotychczasowe prace poprawiły wyniki - dodaje. Przypomnijmy, że po trzech kwartałach Odlewnie mają 85,1 mln zł przychodów i 2,1 mln zł mln zł zysku operacyjnego. - Tegoroczna prognoza przychodów, 116,2 mln zł, nie jest zagrożona. Są również podstawy, żeby przypuszczać, że przyszły rok wypadnie lepiej - mówi L. Walczyk. Dodaje, że prognoza na przyszły rok będzie prawdopodobnie zawierać również szacunki zysku operacyjnego.

Oprócz produkcji odlewniczej w Polsce, spółka zarabia na wykonywaniu zleceń dla firm poza granicami kraju (głównie w Niemczech). Usługi te stanowią 32,5 proc. sprzedaży. - Do końca roku powinniśmy podpisać jeszcze kilka umów w Niemczech - informuje L. Walczyk. Wejście na rynki innych krajów UE to kwestia kilku miesięcy.

Przedsiębiorstwo stawia na rozwój organiczny. - W naszym regionie znajduje się kilka mniejszych odlewni, przejęć nie można całkiem wykluczyć. Jednak po doświadczeniu Exbudu ostrożnie podchodzimy do tego tematu - mówi L. Walczyk. Przypomnijmy, że w latach 90. Starachowicka firma, razem z kilkoma innymi odlewniami, wchodziła w skład holdingu Exbud. Szybkie przejęcia w połączeniu z brakiem restrukturyzacji kosztów działania zakończyły się załamaniem finansowym grupy. Spółka do dziś odbudowuje kapitały własne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama