Rynek obligacji otworzył się stabilnie, z cenami zbliżonymi do czwartkowego zamknięcia, pomimo znacząco słabszego poziomu złotego i niższych cen obligacji niemieckich. Poranna aktywność uczestników rynku była relatywnie niska, ze względu na publikację przez GUS danych o sprzedaży detalicznej oraz stopie bezrobocia w październiku. Spadek dochodowości zaraz po ogłoszeniu danych o średnio 2-3 pb może sugerować, że rynek zwrócił większą uwagę na osłabienie dynamiki sprzedaży detalicznej. Po krótkotrwałym ożywieniu handel niemal zamarł na resztę dnia. Także zwyżka cen bundów w trakcie dnia nie zrobiła większego wrażenia na uczestnikach lokalnego rynku. Dopiero wieczorna fala zakupów obligacji na rynkach bazowych spowodowała przesunięcie się krzywej dochodowości o kolejne 2-3 pb w dół, co pozwoliło zamknąć się rynkowi średnio o 4-6 pb niżej w stosunku do zamknięcia z poprzedniego dnia.

Ostatnia seria danych makroekonomicznych sygnalizuje lekkie osłabienie tempa wzrostu gospodarczego, przy ciągłym braku presji inflacyjnej. Jedynym czynnikiem działającym negatywnie na ceny obligacji jest ostatnie osłabianie się złotego do euro.