Urząd Komunikacji Elektronicznej porozumiał się z Telekomunikacją Polską w sprawie warunków i terminu rozdzielenia sprzedaży usług internetowych (oferowanych pod marką Neostrada) od usług głosowych. Do ustalenia pozostała tylko kwestia opłaty, jaką spółka ma pobierać od klientów z tytułu utrzymywania linii telefonicznej. Anna Streżyńska, prezes UKE, zaproponowała, aby to było 22 zł. TP miała odpowiedzieć na tę propozycję do wczoraj, jednak do momentu zamknięcia tego wydania "Parkietu" nie było wiadomo, czy ją przyjęła.
Ta kwota - jeśli TP ją zaakceptuje - będzie doliczana do ceny Neostrady. Będzie to oznaczało ponad 50 proc. oszczędności dla klientów, którzy zrezygnują z telefonu stacjonarnego. Obecnie muszą oni obowiązkowo płacić co miesiąc abonament w wysokości prawie 50 zł. Z naszych informacji wynika, że od 15 grudnia br. TP zacznie rozsyłać do klientów informacje o nowej ofercie, która będzie zawierać rozdzieloną Neostradę. Będzie ona dotyczyła także starych klientów.
Zgodnie z ofertą, od 15 stycznia 2007 r. spółka będzie przyjmowała wnioski o rezygnację z usług głosowych. Realizacja tych wniosków rozpocznie się na początku lutego, co oznacza, że od tego momentu w sprzedaży będzie "samotna" wersja Neostrady.
Regulator rynku telekomunikacyjnego naciska od kilku miesięcy na rozdzielenie sprzedaży Neostrady od usług głosowych. W lipcu stwierdził, że TP powinna umożliwić klientom zakup samej usługi internetowej. Za niezrealizowanie tego zalecenia we wrześniu UKE nałożył na nią 100 mln zł kary.