Górnicy zaczynają wygrywać z resortem gospodarki. Podczas ostatniego spotkania ze związkowcami wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz zgodził się na powołanie zespołu, który zajmie się zmianami w strategii dla sektora węgla kamiennego.
Jest też coraz bardziej prawdopodobne, że po myśli górników załatwiona zostanie sprawa osłon socjalnych. Oznacza to, że spółki wydobywcze nie będą ich finansować z własnych środków, chociaż w Strategii zapisano, że pieniędzy z budżetu na to nie dostaną. Teraz jednak okazuje się, że wszystkie zapisy o osłonach zostaną z dokumentu po prostu wyrzucone.
Odprawy już niepotrzebne?
W budżecie na 2007 rok przewidziano dla górnictwa węgla kamiennego niecałe 400 mln złotych (wobec ponad 700 mln w 2006 r.). Środki te będą przeznaczane na remonty i usuwanie szkód górniczych, a nie na osłony. Zdaniem związkowców, problem osłon sam się rozwiązał, bo w kopalniach nie będzie zwolnień. Oddala się też perspektywa zamykania zakładów wydobywczych, o której jeszcze niedawno mówił P. Poncyljusz.
Redukcji nie będzie