Reklama

Nie widać końca hossy na akcjach polskich banków

Choć akcje polskich banków należą do najdroższych w Europie Środkowo-Wschodniej, nie brakuje na nie chętnych, a notowania wspinają się na kolejne szczyty

Publikacja: 05.12.2006 06:15

Dobre, a nawet bardzo dobre nastroje musieli mieć w poniedziałek inwestorzy lokujący pieniądze w akcje banków notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych .

Takiej sesji jak wczoraj nie było w Warszawie od lata. Rosły praktycznie akcje wszystkich banków notowanych na GPW, a w przypadku niektórych spółek wczorajsze zamknięcie oznaczało nowe rekordy cenowe. Tak było w z akcjami PKO BP, Kredyt Banku czy BRE Banku, których kursy wzrosły wczoraj od 4 do 8 proc. Indeks branży skoczył w poniedziałek o 4,43 proc., zamykając się na poziomie 69,3 tys. punktów.

Niespodziewana hossa

Choć akcje banków rosną już od tygodni i papiery większości spółek z tej branży zdaniem analityków są już mocno przeszacowane, to wczorajsze wzrosty mocno zaskoczyły obserwatorów rynku. - Trudno znaleźć racjonalne wytłumaczenie dla tak dużych wzrostów na papierach banków. Żadne fundamentalne przesłanki na pewno ich nie tłumaczą - zauważa Marta Jeżewska, analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku. Podobne opinie wyrażają też inni analitycy, którzy nie kryją swojego zdziwienia hossą na bankowych papierach notowanych na warszawskim parkiecie.

PKO BP na czele

Reklama
Reklama

Królem poniedziałkowych notowań okazał się największy giełdowy bank - PKO BP. Akcje tej spółki były wczoraj najchętniej kupowanym papierem - obroty przekroczyły 216 mln zł, a kurs PKO BP wzrósł aż o 8 proc. osiągając nowe historyczne maksimum, 45,7 zł. Dobrze radziły sobie też inne bankowe spółki: akcje Kredyt Banku podrożały o ponad 7 proc, a BRE Banku o 4 proc.

W opinii analityków, dla inwestorów - szczególnie tych krajowych, którzy poszukują papierów o wysokiej płynności i dalszym potencjale wzrostu - specjalnie nie widać alternatywy dla banków. Papiery innych giełdowych tuzów - jak PKN Orlen, Telekomunikacja Polska czy KGHM - nie mogą się bowiem pochwalić podobną analityków dynamiką wzrostów.

Zdaniem daje się zauważyć też duże zainteresowanie zagranicznych inwestorów rynkami wschodzącymi, w tym i polskim. A akcje naszych banków zawsze cieszyły się ich dużą uwagą. I to mimo faktu, że wszyscy zdają sobie sprawę, że obecne wyceny największych rodzimych banków i tak już są bardzo wysokie.

Komentarz

Dariusz Nawrot

analityk BM BPH

Reklama
Reklama

Koniec roku tradycyjnie jest najlepszy

- Trudno racjonalnie wytłumaczyć to, co stało się w poniedziałek. Dobra koniunktura dla banków utrzymuje się już od dłuższego czasu. Dobre wyniki finansowe

w trzecim kwartale, zapowiedzi

wypłaty wysokich dywidend

czy stosunkowo duża płynność wszystko to sprawia, że papiery giełdowych banków należą

do najchętniej kupowanych przez instytucjonalnych inwestorów.

Reklama
Reklama

Należy też pamiętać, że w perspektywie mamy jeszcze ostatni kwartał roku, który jeśli chodzi o wyniki finansowe tradycyjnie już

w bankach należy do najlepszych. Ale o tym wszystkim inwestorzy wiedzieli już od dawna. Myślę,

że zadziałał tu też efekt

domina - wzrost na walorach

jednej spółki pociągnął za sobą wzrosty na akcjach pozostałych spółek z branży.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama