Wczorajsza sesja potwierdziła, że na naszym parkiecie utrzymują się bardzo dobre nastroje. Do solidnego wzrostu wystarczył splot dwóch czynników. Lepsze od początkowo spodziewanego zakończenie piątkowej sesji w Stanach Zjednoczonych oraz optymistyczna wycena akcji PKO BP. Przez dużą część sesji WIG20 nie mógł przekroczyć piątkowego maksimum. Tym samym mieliśmy sytuację, w której indeks odrobił straty poniesione w końcówce piątkowej sesji po tym, jak opublikowano niepokojące informacje o spadku indeksu aktywności w amerykańskim przemyśle poniżej poziomu sugerującego jego rozwój. Okazało się, że w Polsce inwestorzy bardziej się wystraszyli tych danych niż za oceanem. Wobec tego naturalny był powrót do poziomu sprzed jego publikacji. Atmosferę podgrzewała znacznie odbiegająca w górę od ostatnich notowań wycena akcji PKO BP przez CA IB. Silna zwyżka tych walorów korzystnie oddziaływała na cały sektor bankowy. Odpowiadał on wczoraj za 2 pkt proc. z 2,8-proc. zwyżki całego indeksu.

W efekcie wczorajszego wzrostu wskaźnik cena/wartość księgowa, który jest bardzo często wykorzystywany przy ocenie atrakcyjności akcji banków, dla PKO BP pierwszy raz w historii przekroczył 5. Przeciętnie w przeszłości wynosił 3,84. Również w przypadku wskaźnika cena/zysk doszło wczoraj do ustanowienia rekordu - 22,95 (historyczna średnia to 19,1). Przy takich poziomach wskaźników coraz trudniej mówić o atrakcyjności papierów największych banków. Jednocześnie ich wyceny niezbyt zachęcające wydawały się już pod koniec wakacji, czyli po publikacji wyników za II kwartał. Jednak od tego czasu zdołały już zyskać przeszło jedną piątą.

Ostatnie dni przynoszą również mniejsze zainteresowanie walorami średnich spółek. Licząc od 24 listopada MIDWIG zwyżkował mniej niż WIG20. To mogłoby sugerować, że inwestorzy zaczęli zauważać pokaźną dysproporcję w wycenach średnich i dużych przedsiębiorstw, jaka powstała w ostatnich tygodniach. Z drugiej strony, kołem zamachowym wzrostu były banki, których wyceny są zbliżone lub nawet nieco większe niż w segmencie średnich firm.