Mocne osłabienie się dolara w stosunku do innych walut wywarło spory wpływ na notowania na rynku surowcowym. Wskaźnik CRB Futures, obejmujący kontrakty terminowe na 19 najważniejszych surowców z giełd w Chicago i Nowym Jorku, po raz pierwszy od początku września przekroczył poziom
320 pkt. Licząc w euro, indeks wciąż porusza się w trendzie horyzontalnym - jest tak już od dwóch i pół miesiąca.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni, czyli odkąd dolar zaczął mocno słabnąć (w sumie staniał do euro o ok. 5 proc.), w górę poszły notowania aż 16 z 19 surowców. Gdyby ceny wyrazić w euro, okazuje się, że zdrożało tylko 10 surowców, a 9 staniało. Dla inwestorów rozliczających się w innych walutach niż dolar ceny najpopularniejszych surowców - ropy naftowej, złota i miedzi, pozostały prawie niezmienione.
Wczoraj dolar umacniał się, więc na rynku surowcowym przeważały spadki cen. Indeks CRB Futures tracił po otwarciu notowań za Atlantykiem ok. 0,3 pkt i wynosił 320,9 pkt. Później spadł nawet do 316 pkt.
Po raz pierwszy od tygodnia w dół poszły ceny ropy naftowej. Za baryłkę płacono po 62,7 USD, o 1,2 proc. mniej niż w piątek. Spadek tłumaczono podwyższeniem się średnich temperatur na terenie północno-wschodnich stanów USA, gdzie notuje się największy w kraju popyt na wytwarzany z ropy olej opałowy. Lepsza pogoda będzie oznaczać mniejszy popyt na ten produkt. Wśród taniejących surowców znalazły się też zboża i wstępnie przetworzone towary spożywcze, takie jak kawa czy cukier.