Grupa Almy o ponad 11 proc. podwyższyła prognozę tegorocznego zysku netto. Wcześniej planowała, że zarobi na czysto 13,5 mln zł. Po podniesieniu planu zysk netto ma wynieść co najmniej 15 mln zł. - To jest i tak ostrożna prognoza. Być może zarobimy na czysto więcej niż 15 mln zł, stąd to określenie "co najmniej" - mówi Jerzy Mazgaj, prezes Almy. Dlaczego spółka podniosła prognozy?
- Rosną nam sprzedaż i rentowność. Wzrastają wydatki gospodarstw domowych. Klasa średnia chce konsumować coraz więcej produktów z wyższej półki. Takich, które może znaleźć właśnie w delikatesach Almy. Jest bardzo dobrze, a uważam, że przyszły rok będzie jeszcze lepszy. Już teraz pojawiają się efekty skali - mówi J. Mazgaj. Jeżeli grupa Almy zrealizuje prognozę, zysk na akcję krakowskiej firmy wyniesie 3,58 zł. We wtorek kurs operatora delikatesów był najwyższy w historii - wyniósł 110,8 zł, po wzroście o 2,8 proc.
Teraz Alma Market ma sześć delikatesów. Do końca tego roku powstanie jeszcze jeden. W 2007 r. spółka zamierza otworzyć około dziesięciu sklepów, a w 2008 r. kolejne osiem. Ponadto Alma chce uruchomić sklep internetowy, kawiarnie "Alma Cafe" oraz placówki "Alma Bistro". Grupę kapitałową krakowskiej spółki tworzą trzy podmioty: Alma Market, Alma Development ( wynajem nieruchomości) oraz KrakChemia (sprzedaż hurtowa).