Wznowione wczoraj nadzwyczajne zgromadzenie akcjonariuszy PZU zdominowała kłótnia między głównymi akcjonariuszami spółki - Skarbu Państwa (55 proc. akcji) i Eureko (ok. 33 proc.). Do chwili zamknięcia tego wydania "Parkietu" akcjonariusze zdążyli przedyskutować jedynie cztery (z trzynastu) punkty porządku obrad.

Największy spór wybuchł w trakcie dyskusji na temat inwestycji PZU na Litwie i Ukrainie. Obecne kierownictwo towarzystwa zwracało uwagę na błędy w prognozach dotyczących kosztów i zysków z obu inwestycji. - Nierzetelnie prowadzono księgi rachunkowe, źle wyceniano polisy - wyliczał błędy poprzedniego zarządu PZU Ukraina Ireneusz Wesołowski, obecny prezes towarzystwa. - Zarząd przedstawił plan naprawczy, którego wdrożenie kosztować będzie ok. 1,6 mln euro - dodał Wesołowski. - To są problemy, którymi trzeba zarządzać, a nie dyskutować o nich podczas zgromadzenia akcjonariuszy - stwierdził Cezary Stypułkowski, były prezes PZU (obecnie dyrektor w JP Morgan), za którego kadencji towarzystwo zdecydowało się na ukraińską inwestycję. Ernst Jansen, wiceprezes Eureko, zadeklarował, że odkupi od PZU zagraniczne towarzystwa. - Czekam na ofertę na piśmie - odpowiedział Jaromir Netzel, prezes PZU.

Akcjonariusze wysłuchali także informacji zarządu na temat postępów prac we wprowadzeniu PZU na giełdę. Jak poinformował Jaromir Netzel, zarząd PZU kilka razy przystępował do prac nad ofertą publiczną. Ostatni raz w styczniu 2005 roku. Do tej pory debiut giełdowy PZU się nie odbył. - Jeśli towarzystwo otrzyma sygnał, że oferta publiczna ma zostać przeprowadzona, to od momentu podjęcia takiej decyzji PZU w ciągu pół roku gotowe jest przeprowadzić prace niezbędne do przygotowania oferty. Zaznaczam, że im później taka decyzja zostanie podjęta, tym bardziej te prace mogą się wydłużać - powiedział Jaromir Netzel.

Eureko zaproponowało uchwałę, w której udziałowcy, mający powyżej 10 proc. akcji PZU, mieliby się zobowiązać do podjęcia "wszelkich działań do wprowadzenia spółki na giełdę". Uchwała nie została poddana pod głosowanie. Agata Rowińska, przewodnicząca zgromadzenia, tłumaczyła, że punkt o ofercie publicznej PZU to jedynie przedstawienie informacji i jedyną uchwałą przy tym punkcie może być przyjęcie lub odrzucenie tej informacji. Eureko zapowiedziało, że wobec tego wystąpi do spółki o zwołanie kolejnego zgromadzenia akcjonariuszy. Tylko po to, by zgłosić swoją uchwałę.

Pracownicy PZU na razie nie mają co liczyć na wprowadzenie nowego sytemu motywacyjnego. Jego założenia opracował poprzedni prezes PZU. System przewiduje opcje menedżerskie, a także premie pieniężne dla kadry kierowniczej. Obecny zarząd spółki zarzucił prace nad systemem. - Zarząd ma w tej chwili ważniejsze sprawy na głowie. Takie na przykład, jak Litwa i Ukraina - powiedział Jaromir Netzel.