Reklama

Inwestorze, walcz o swoje pieniądze!

Publikacja: 06.12.2006 08:00

Z kilkudniowym opóźnieniem chciałbym odnieść się do orzeczenia NSA w sprawie podatku od sprzedaży akcji NFI w wezwaniach.

Prawie dwa lata walczę z urzędami i Izbą Skarbową o zwrot bezprawnie pobranych podatków od buy backu. W grudniu 2005 r. wygrałem sprawę w WSA i po pół roku (!) Izba zwróciła mi podatek, ale bez odsetek. Rozstrzygnięcie pozostałych wniosków WSA uzależnił od wyroku NSA w sprawie kasacyjnej. W tym momencie stałem się stroną w tej sprawie, więc poinformowałem NSA o korzystnym dla mnie wyroku WSA w identycznej sprawie jak ta, której dotyczyła skarga. I o uzasadnieniu, które jednoznacznie określa działania organów podatkowych jako niezgodne z konstytucją. Na orzeczenie NSA czekałem ze spokojem, bo w państwie prawa nie mogło być ono korzystne dla organów podatkowych. Jednak jest to dla mnie ważny argument w pozwie o zwrot podatków razem z odsetkami i wypłatę odszkodowania z tytułu utraconych korzyści, który złożyłem w sądzie powszechnym.

Akcje kupione przed 01.01.2004 r. są zwolnione z podatku przy sprzedaży. Wszelkie karkołomne interpretacje są przekraczaniem uprawnień przez urzędy. Na stronach internetowych Ministerstwa Finansów w pytaniach i odpowiedziach dotyczących 2004 r. w pytaniu 22 napisano "dochód uzyskany ze zbycia akcji nabytych na GPW przed 01.01.2004 r. nie będzie opodatkowany." (...)

Inwestorzy, którym bezprawnie pobrano podatek, mają prawo dochodzić:

- zwrotu podatku,

Reklama
Reklama

- odsetek za przetrzymywanie tego podatku,

- zgodnie z art. 77 konstytucji i 260.1 art. ordynacji podatkowej "stronie, która poniosła szkodę na skutek wydania decyzji, która następnie została uchylona lub stwierdzono jej nieważność, służy odszkodowanie za poniesioną stratę i utracone korzyści".

Moim zdaniem, odszkodowania mogą dochodzić zarówno inwestorzy, od których pobrano podatek za akcje sprzed 2004 r., jak i sprzedający akcje kupione później. Ustawa bowiem nie przewiduje wpłacania zaliczek, pobierano je niezgodnie z prawem. A inwestor mógł kupić za te pieniądze akcje, które w trakcie hossy dałyby mu wymierne korzyści i nie osiągnął ich w wyniku bezprawnych decyzji urzędów. Musi jedynie udokumentować, że w tym czasie kupował takie akcje. (...)

Trzeba skończyć z tym socjalistyczno-janosikowym traktowaniem podatnika. Prawo jest równe dla wszystkich - jeżeli podatnik popełni błąd, grożą mu kary finansowe, a nawet karne. Osoby, które to wymyśliły, akceptowały i wbrew prawu i zdrowemu rozsądkowi wymuszały pobieranie podatku, powinny ponieść konsekwencje. Nie przyjmuję do wiadomości tłumaczenia, że urzędnicy będą się bali podejmować decyzje. Oni nie mają podejmować decyzji niezgodnych z prawem, bo ono obowiązuje nie tylko podatnika, ale też urzędnika. Dlaczego dotychczas jedynie podatnicy ponoszą konsekwencje za swoje błędy? Jeżeli urzędnikom znowu to ujdzie bezkarnie, to tylko kwestią czasu jest powtórka Optimusa, JTT lub buy backu.

Nawet po korzystnym dla mnie orzeczeniu WSA urzędy nadal bezprawnie i bezkarnie pobierały podatki i robiły to z pełną świadomością! (...)

(nazwisko do wiadomości redakcji)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama