Spółka Pekaes, zajmująca się transportem i logistyką, chce zwiększyć udział przychodów z przewozów drobnicowych w ogólnej sprzedaży. Transport mniejszych ładunków stanowi obecnie około 20 proc. przychodów przedsiębiorstwa. Wstępne szacunki zakładają, że w 2007 roku może to być około 26 proc. - Rynek zaczyna dopiero doceniać transport mniejszych przesyłek, choćby dlatego, że ograniczają one do minimum potrzebę magazynowania towarów - tłumaczy Krzysztof Zdziarski, prezes grupy Pekaes.
Realizacja planów spółki wymaga powiększenia zaplecza. Firma ma obecnie 14 terminali przeładunkowych i planuje jeszcze rozbudowę sieci na terenie kraju. W Europie też spółka jest nie wszędzie obecna, ale - jak nas zapewnia zarząd - tam również będą powstawały nowe oddziały. - Standardem jest dostarczanie przesyłek na terenie Europy w 48 godzin. To wymaga gęstej sieci przedstawicielstw - dodaje Krzysztof Zdziarski.
Do rozwoju przewozów drobnicowych niezbędna jest także odpowiednia organizacja pracy. Jednym z ważniejszych elementów strategii działania firmy na najbliższe trzy lata jest rozbudowa zaplecza informatycznego, dzięki któremu można odpowiednio zarządzać transportem. - Ostatnio zrealizowaliśmy duże zlecenie dla Ministerstwa Edukacji Narodowej i firmy Elbox. W 10 dni rozwieźliśmy 2350 palet z towarem do 1300 placówek szkolnych. Bez dobrego zarządzania nie byłoby to możliwe - podsumowuje prezes Zdziarski.