Energomontaż-Północ, obok innych giełdowych firm - Polimeksu-Mostostalu i Remaku - jest uczestnikiem konsorcjum, które startuje w przetargu na wykonawstwo niemieckiej elektrowni Neurath. - Niemcy chcą wybudować dwa bloki energetyczne o łącznej mocy 2,2 tys. megawatów. Wartość inwestycji to około 2,5 mld euro. Razem mamy szansę zdobyć to zlecenie - twierdzi Mirosław Białogłowski, wiceprezes Energomontażu-Północ.
Niewykluczone że dostawą kotła do Neurath zajęłoby się Rafako - następna polska firma, która może być beneficjentem tej inwestycji. - Być może będzie tak, że kolejna niemiecka elektrownia będzie zbudowana polskimi rękami. W przeszłości budowaliśmy już razem z Polimeksem elektrownie w Niemczech. Wtedy też kotły dostarczało Rafako - przypomina M. Białogłowski.
Energomontaż-Pólnoc chce w tym roku osiągnąć 235 zł mln zł przychodów i wypracować 8,26 mln zł zysku netto - Prognoza, mimo że ambitna, jest wykonalna - twierdzi wiceprezes. W przyszłym roku wyniki mają istotnie wzrosnąć. - Wskazuje na to nasz portfel zamówień oraz ruszające inwestycje w niemieckiej energetyce. Będzie dobrze, tym bardziej że możemy liczyć na wsparcie Polimeksu - mówi M. Białogłowski. Dodaje, że firma na razie nie narzeka na odpływ pracowników. - Obserwujemy taki problem w branży, ale na razie nas to nie dotyczy. Wykonujemy prace głównie za granicą i płacimy dobrze, według zagranicznych stawek - komentuje wiceprezes Energomontażu.
Polimex pomógł notowaniom
Polimex-Mostostal pojawił się w akcjonariacie Energomontażu-Północ w I połowie lipca. We wrześniu potwierdził, że chce zostać inwestorem strategicznym spółki. Od tego czasu jej papiery zdrożały już o około 1/3.