Według raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, zbyt duża koncentracja na rynku dystrybucji leków może mieć niekorzystne skutki, jeżeli chodzi o końcową cenę medykamentów. Dla pacjenta będzie ona wyższa. UOKiK będzie w związku z tym chciał wyjaśnić, jak wyglądają podpisywane przez producentów i największych dystrybutorów umowy dotyczące sprzedaży poszczególnych preparatów.
Zdaniem Piotra Jędrzejaka, członka zarządu Prospera (jednej z dużych hurtowni farmaceutycznych), większość mniejszych firm dystrybuujących leki zniknie z rynku w wyniku walki konkurencyjnej. Same do przejęcia się nie nadają, ale więksi gracze przejmą ich klientów. Nieco inaczej problem widzi Cezary Banasiński, prezes UOKiK, który w rozmowie z "Rzeczpospolitą" stwierdził, iż dominacja dużych firm utrudnia mniejszym hurtowniom dostęp do leków. Konkurencja jest więc nieuczciwa. UOKiK szacuje, że za kilka lat pozostanie około 35 do 40 hurtowni, podobnie jak w innych krajach europejskich.
Im większą sprzedaż ma dystrybutor, tym wyższe rabaty może uzyskać u producentów. To istotne, bo dystrybutorzy pracują zazwyczaj na bardzo niskich marżach. Często wysokość ulg zależy od ustalanych z góry limitów sprzedaży. Ale ponieważ dużych hurtowni jest kilka, również one muszą między sobą walczyć o klienta. Dlatego także oferują zniżki dla swoich odbiorców - aptek i pośrednio dla pacjentów. - Na razie nie ma mowy o zawyżaniu cen leków - mówi Kazimierz Herba, prezes Prospera. Może się tak zdarzyć, gdy do Polski wejdzie któryś z dużych graczy paneuropejskich. Na razie, poza Phoenix Pharmą, która ma kilkuprocentowy udział w polskim rynku, inne zagraniczne firmy wyłącznie go obserwują. Prawdopodobnie czekają na możliwość przejęcia od razu znacznej część rynku. Byłoby to możliwe np. po połączeniu Torfarmu i Prospera, o którym mówi się od dawna, ale które może się ziścić nie wcześniej niż za 2-3 lata.
Na polskim rynku działa ponad 660 hurtowni, ale pięć największych ma łączne udziały przekraczające 60 proc. Wśród nich są cztery spółki notowane na giełdzie: PGF (20 proc. rynku), Farmacol (16 proc.), Torfarm (ok. 15 proc. wraz z przejmowaną właśnie Galeniką-Silfarm) oraz Prosper (10,5 proc.). Do głównych graczy zalicza się też Orfe (ok. 9 proc.). Najwięksi dystrybutorzy mają podpisane umowy z niemal wszystkimi producentami leków.