Reklama

Balon spekulacji pęcznieje

Trend wzrostowy na rynku średnich spółek może jeszcze potrwać, ale jego zwieńczeniem prędzej czy później będzie zapewne załamanie notowań

Publikacja: 09.12.2006 08:08

Pół roku po majowym krachu WIG20 ustanowił nowe tegoroczne maksimum. W największym stopniu do odzyskania formy przez indeks największych spółek przyczyniły się banki. Szczególnie spektakularna była zwyżka notowań PKO BP, które w ciągu dwóch dni podskoczyły o blisko 12 proc.

Zwyżka WIG20

wisi na włosku

Mimo że w ostatniej zwyżce udział brały także spółki paliwowe i KGHM, to ich sytuacja techniczna z pewnością nie pozwala na stwierdzenie, że znajdują się w trendach wzrostowych. Kurs KGHM właściwie cały czas podąża w średnioterminowym trendzie bocznym. Z kolei w przypadku PKN Orlen trudno znaleźć przesłanki świadczące o zakończeniu długotrwałej tendencji spadkowej. Z formalnego punktu widzenia nie doszło do żadnego przełomu - kurs musiałby pokonać lipcowy szczyt (61 zł).

Najważniejsze obecnie pytanie to: czy osamotnione banki zdołają podtrzymać trend wzrostowy WIG20 w sytuacji, gdy spółki surowcowe zagrożone są ponowną przeceną. Obawy takie budzą wykresy cen ropy naftowej, a zwłaszcza miedzi, która notowana jest w pobliżu średnioterminowych minimów i nie widać, aby popyt kwapił się do jej podniesienia.

Reklama
Reklama

Mimo tych wątpliwości przebicie przez WIG20 majowego szczytu powinno zaowocować kontynuacją zwyżki jeszcze przez pewien czas - po pierwsze z uwagi na końcówkę roku (która w ostatnich latach niezawodnie poprawiała humory inwestorów), a po drugie - w przeszłości fakt przebicia poprzedniego szczytu praktycznie zawsze okazywał się dobrym sygnałem. Nawet jeśli niebawem po przebiciu oporu dochodziło szybko do ruchu powrotnego, to była to najwyżej krótkotrwała korekta i nie opłacało się wtedy pozbywać akcji spółek z WIG20. Być może sytuacja na rynku surowców będzie wystarczająco stabilna, by koncerny paliwowe i KGHM nie stały się balastem dla indeksu.

MIDWIG

- trend twoim przyjacielem

O ile na rynku dużych spółek doszło do rozstrzygnięć, o tyle w przypadku średnich firm sytuacja pozostaje niezmienna od tygodni. Indeks MIDWIG znajduje się w silnym trendzie wzrostowym. Co prawda w mijającym tygodniu pojawili się chętni do realizacji zysków, ale korekta nie przybrała na razie na tyle na sile, by można było oczekiwać, że przerodzi się w większy ruch spadkowy. Na podstawie zachowania MIDWIG-u w przeszłości można przypuszczać, że zakończenie trendu wzrostowego przybierze formę gwałtownej ucieczki inwestorów, a nie stopniowych spadków. Kilka do kilkunastu sesji panicznej wyprzedaży kończyło każdą z poprzednich fal wzrostowych MIDWIG-u - na jesieni 2003 r., w maju 2004 r. i w maju br. Chwile, kiedy strach zaglądał w oczy inwestorów, wiązały się ze skokiem zmienności. Nie obyło się też bez luk bessy.

Sytuacja na rynku średnich spółek pozostaje niezmieniona także pod tym względem, że coraz większe są obawy przed załamaniem tej tendencji, a jednocześnie obawy te nie przeszkadzają w kontynuacji trendu wzrostowego. Jest to zresztą powód, dla którego analiza techniczna zaleca inwestowanie zgodnie z trendem i kurczowe niemal trzymanie się go do momentu objawów jego zakończenia. Po prostu nie ma żadnej gwarancji, że nawet przy skrajnych oznakach technicznych (wykupienie rynku) czy fundamentalnych (przewartościowanie akcji), świetne nastroje inwestorów nie pozwolą jeszcze bardziej podciągnąć kursów.Takie symptomy faktycznie się już pojawiają. Sytuacja, kiedy po zakup jednostek jednego z funduszy inwestujących w akcje małych i średnich spółek trzeba ustawiać się w kolejce (pisaliśmy o tym w czwartek) dobitnie świadczy o tym, że trend się starzeje. Obecna fala wzrostowa MIDWIG-u jest porównywalna ze wszystkimi trzema poprzednimi falami indeksu w momencie ich zakończenia. Od czasu rozpoczęcia zwyżki w czerwcu indeks "średniaków" zyskał niemal 60 proc. To nieco więcej niż zasięg każdej z pierwszych dwóch fal wzrostowych (marzec 2003 - sierpień 2003 i listopad 2003 - kwiecień 2004). Co prawda najdłuższa dotąd trzecia fala (maj 2005 - maj 2006) wyniosła indeks aż o ponad 80 proc. w górę, to jednak jeśli weźmiemy pod uwagę tylko drugą jej część rozpoczętą w październiku 2005 r. (porównywalną z pozostałymi falami pod względem szybkości zwyżki), to jak widać na wykresie i w tym przypadku obecna zwyżka należy do największych w historii hossy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama