Na wczorajszym posiedzeniu Komisja Nadzoru Finansowego uznała, że prospekt emisyjny Monnari w dniu jego zatwierdzenia nie zawierał kompletnych informacji. W dokumencie została pominięta informacja, że Grzegorz Winogradski, członek rady nadzorczej firmy odzieżowej oraz prezes giełdowego Unimilu, jest udziałowcem spółek Inwinest oraz Prowex. - To nie moja wina, a. przekazałem Przekazałem spółce wszystkie niezbędne informacje - mówi G. Winogradski. - To ewidentna pomyłka pisarska przy sporządzaniu dokumentu - komentuje Marek Banasiak, prezes Monnari. Podkreśla jednak, że brak pełnej informacji o G. Winogradskim, nie wpływa na ocenę sytuacji finansowej spółki.
Udziały w firmie Inwinest ma również Mirosław Misztal, wiceprezes Monnari, a w Proweksie jego żona. - Monnari nie ma żadnych powiązań biznesowych z tymi firmami - tłumaczy M. Misztal. Twierdzi, że obie spółki zajmują się kupowaniem nieruchomości, a następnie wynajmowaniem powierzchni na biura. Jest to zupełnie niezależny biznes, który nie ma nic wspólnego z działalnością Monnari.
Oferta trwa
Mimo naruszenia prawa KNF nie zdecydowała się na wstrzymanie oferty. - Nie są to na tyle poważne nieprawidłowości, żeby wstrzymywać ofertę - twierdzi Łukasz Dajnowicz z KNF. Nadzór zwraca jednak uwagę, że inwestorzy, którzy zapisali się na akcje spółki, w ciągu dwóch dni roboczych od udostępnienia aneksu (został opublikowany wczoraj) mogą wycofać swoje zlecenia. Czy z tego prawa skorzystają? - Nie komentujemy naszych decyzji inwestycyjnych - mówi Leszek Auda, zarządzający funduszami ING. Jego zdaniem, brak kompletnych informacji w prospekcie delikatnie podważa jednak zaufanie do spółki.
Zdaniem prezesa Banasiaka, dodatkowe dwa dni na ewentualne wycofanie się przez inwestorów z dokonanych zapisów na akcje nie spowodują przesunięcia terminu debiutu. Powinno do niego dojść w przyszłym tygodniu.