Banki idą po kolejny rekord w sprzedaży kredytów hipotecznych. Wbrew obawom, że wiosenny boom na kredyty odebrał już szansę na bardzo dobrą końcówkę roku, w grudniu klienci znów szturmują bankowe okienka.
W PKO grubo ponad 1 mld zł
- Ostatni miesiąc będzie dla nas najlepszym w roku pod względem wartości udzielonych kredytów - mówi "Parkietowi" Justyna Galbarczyk, dyrektor zarządzający rynku finansowania nieruchomości w PKO BP. Bank z 25-proc. udziałem w rynku nowo sprzedanych kredytów hipotecznych spodziewa się, że przekroczy dotychczasowe miesięczne rekordy z czerwca i listopada. Wtedy udało mu się pożyczyć po 1 mld zł. Klienci szturmują również Millennium. - W grudniu zaczęło wpływać o połowę wniosków więcej niż w październiku czy listopadzie - mówi Agnieszka Nachyła, dyrektor departamentu marketingu bankowości hipotecznej w Millennium. Jej zdaniem, ruch w banku jest porównywalny z tym, jaki był w maju i czerwcu. Wówczas zainteresowani chcieli zdążyć przed rekomendacją S, która obniżyła zdolność kredytową dla zadłużenia w walutach. Ale już w GE Money, podobnie jak w PKO BP, sprzedaż kredytów jest wyższa niż wiosną. W listopadzie udało mu się przekroczyć 400 mln zł wartości udzielonych kredytów. - Ostatni kwartał, pod względem liczby przyjmowanych wniosków, jest dla nas o jedną piątą lepszy niż maj i czerwiec - mówi Aleksandra Kwiatkowska, rzecznik GE Money Banku.
Wyższej sprzedaży w grudniu niż w poprzednich miesiącach oczekuje też, pożyczający wyłącznie w złotych, ING BSK. - Tradycyjnie koniec roku nie zawiódł - mówi Tomasz Gryn, dyrektor departamentu kredytów hipotecznych w ING BSK.
Kolejki po ulgę odsetkową