Akcje czeskiego Pegasa Nonwovens na otwarciu praskiej giełdy, w pierwszym dniu ich notowania, kosztowały 815 koron. Było to 8,8 proc. więcej, niż wynosiła ich cena emisyjna (749,2 korony). W drugiej części sesji kurs Pegasa zaczął jednak spadać.
- Gdy cena sięgnęła 840 koron, czyli była o około 12 proc. wyższa od tej z oferty publicznej, inwestorzy uznali, że trzeba przystąpić do realizacji zysków - komentował Vladimir Vavra, analityk z praskiego biura maklerskiego Patria Direct. Ostatecznie firma zakończyła pierwszy dzień notowań z kursem 784 korony (o 4,6 proc. więcej niż w ofercie). Obroty sięgnęły ponad 1,9 mld koron i stanowiły 42 proc. obrotów na całej giełdzie. Akcje Pegasa trafiły do notowań w trybie warunkowym (nie jest stosowany w Polsce). Standardowe notowania w Pradze rozpoczną się tak jak na warszawskiej giełdzie - pojutrze.
W czwartek w Warszawie
Czy debiut Pegasa na GPW będzie podobny do praskiego? - Przypuszczam, że na naszym rynku akcje Pegasa notowane będą z premią. Może ona sięgnąć nawet do 10-15 proc. Wpływ na to może mieć m.in. większy obrót, wyższa płynność rynku oraz większy udział zagranicznych inwestorów niż na praskiej giełdzie - mówi Remigiusz Sopel, analityk Domu Maklerskiego IDM.
Głównie dla instytucji