Zapisy na akcje Procadu sprzedawane w ofercie publicznej będą przyjmowane, jak wynika z opublikowanego w poniedziałek prospektu emisyjnego, od 4 do 8 stycznia 2007 r. Ofertę poprzedzi budowa księgi popytu, na bazie której 3 stycznia zostanie wyznaczona cena emisyjna. Nie będzie wyższa niż 35 zł. Spółka szuka nabywców na 400 tys. nowych akcji. Do kupienia będzie także 50 tys. papierów, które na sprzedaż wystawią obecni udziałowcy - menedżment firmy. Po ofercie dotychczasowi akcjonariusze będą kontrolować nieco ponad 50 proc. podwyższonego kapitału. Inwestorzy indywidualni będą mogli kupić 100 tys. akcji serii B. W transzy dla inwestorów instytucjonalnych zaoferowanych zostanie 350 tys. papierów serii A oraz B. Oferującym akcje Procadu jest Dom Maklerski Capital Partners. Zapisy będą przyjmowane również w punktach obsługi klienta: DM AmerBrokers, BM BISE, DM BOŚ, ING Securities, DM PKO BP i DM Polonia Net.
Pieniądze na rozwój
Procad jest dostawcą oprogramowania wspomagającego projektowanie produkowanego przez amerykańską firmę Autocad. Z aplikacji korzystają głównie architekci. Polski rynek tego typu programów jest wart około 100 mln zł rocznie. Gdańska spółka jest liderem tego sektora. W 2005 r. przychody ze sprzedaży produktów Autocad stanowiły około 60 proc. obrotów Procadu. Resztę zapewniły wpływy ze sprzedaży własnego oprogramowania (uzupełniającego w stosunku do rozwiązań Autocadu), szkoleń i dystrybucji sprzętu (np. specjalistycznych drukarek wielkoformatowych - ploterów). Gdańska spółka chce wydać pieniądze zebrane z giełdy (liczy na 14 mln zł) przede wszystkim na rozwój produktów własnych (około 5 mln zł). -Nasi klienci poszukują "nakładek" na produkty Autocadu, które uwzględniają specyfikę polskiego rynku, np. nieco inne regulacje prawne - mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej Jarosław Jarzyński, prezes Procadu.
Część pieniędzy zostanie przeznaczona na rozwój sieci oddziałów (do 2 mln zł) i kapitał obrotowy (do 1 mln zł). Istotną część (około 6 mln zł) pochłonie rozbudowa grupy kapitałowej. - Na informacje o pierwszych przejęciach akcjonariusze nie powinni czekać długo. Nie mogę jednak w tej chwili zdradzać szczegółów prowadzonych rozmów - mówił prezes. - Interesują nas spółki, które mają ciekawy produkt, fachową kadrę, klientów i są zlokalizowane w miejscach, gdzie nas jeszcze nie ma - uzupełnił J. Jarzyński.
Zyski mają się