Duda zapowiadała od kilku tygodni, że planuje przejęcie dużego gracza o profilu działalności zbliżonym do PKM Duda na Ukrainie. Firma informowała, że na ten cel może przeznaczyć ok. 40-60 mln zł. Koncern planował także przeznaczyć 35-40 mln zł na zakup i modernizację ferm.
"Chcemy przejąć lidera ukraińskiego rynku. Jego działalność obejmuje pełen proces od ferm poprzez ubój, rozbiór aż po produkcję" - powiedział Miler.
Wiceprezes Dudy powiedział też, że nie widać na razie perspektyw na szybkie zniesienie embarga na import polskiego mięsa do Rosji i na Ukrainę. Jednak, jego zdaniem, zakaz importu polskiego mięsa na Ukrainę w kontekście planowanych akwizycji nad Dnieprem jest dla PKM Duda korzystny.
Agencja Interfax podała w poniedziałek, powołując się na ukraińską kontrolę weterynaryjną, że Ukraina nie zniesie zakazu importu polskiego mięsa, jeśli Polska nie poprawi funkcjonowania swojej kontroli weterynaryjnej.
"Z punktu widzenia naszych planów akwizycji na Ukrainie, utrzymujące się embargo na import polskiego mięsa jest korzystne" - powiedział Miler.