Generalny wykonawca instalacji przemysłowych domaga się od Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN) 41,3 mln zł. Prochem złożył w sądzie pozew w tej sprawie. Kwota dotyczy wciąż nierozliczonego kontraktu związanego z budową trzeciej nitki rurociągu "Przyjaźń" (Adamowo-Plebanka). Połowę kwoty roszczenia stanowią kaucje gwarancyjne.
Prochem, tworzący konsorcjum z Megagazem, był generalnym wykonawcą inwestycji, a PERN zleceniodawcą. Umowa została zerwana w listopadzie ubiegłego roku, a strony wzajemnie obarczały się odpowiedzialnością.
Jeszcze w sprawozdaniu finansowym za III kwartał Prochem informował, że trwa "trzeci etap" uzgodnień mających na celu ostateczne zamknięcie rozliczeń przerwanego kontraktu.
- Chcieliśmy załatwić tę sprawę polubownie, jednak druga strona nie wykazywała takiej woli - komentuje Marek Garliński, prezes Prochemu. - Nie mieliśmy innego wyjścia, jak tylko skierować sprawę na drogę sądową. Zgromadziliśmy dokumentację, która potwierdza, że pieniądze od PERN nam się należą - twierdzi.
W piątek PERN nie odniósł się do złożenia przez Prochem pozwu.