Jedynym aspektem przemawiającym za przeceną złotego jest brak kandydata na stanowisko prezesa NBP, jednak wraz z nadejściem nowego roku rynek powinien poznać personalia następcy L. Balcerowicza.

Do tego czasu nie należy oczekiwać głębszego umocnienia złotego, a rejony 3,8450 należy wykorzystać do sprzedaży euro na najbliższe terminy.

Warto wspomnieć o interwencji, jakiej dokonał w czwartek centralny bank Słowacji, który sprzedawał korony w celu osłabienia tej waluty, która w ostatnim czasie umocniła się do rekordowych poziomów względem euro.

W czwartek zniżki zagościły również na parze USD/PLN, jednak ruch ten w głównej mierze spowodowany był przeceną amerykańskiej waluty na rynku światowym. O godz. 17:00 za euro płacono 3,8359, a za dolara 2,9182 złotego.

(TMS/ISB)