Mimo trwających w tym tygodniu prób odrabiania strat przez euro notowania wspólnej waluty pozostają w relacji do dolara wciąż blisko najniższego poziomu od ponad miesiąca. Czwartkowa sesja miała bardzo podobny przebieg do poprzedniej. Euro przez większą część dnia zyskiwało, by po publikacji danych z amerykańskiej gospodarki wrócić w pobliże wcześniejszego zamknięcia. Inwestorzy coraz wyraźniej zdają sobie sprawę, że ich pesymizm dotyczący dolara z drugiej połowy listopada był przesadzony. Obniżki stóp wcale nie muszą nastąpić szybko, bo presja inflacyjna ostatecznie jeszcze nie ustąpiła (co pokazują wskaźniki inflacji bazowej), a jednocześnie z gospodarki zaczęły nadchodzić lepsze sygnały. Sądząc po słabych notowaniach surowców, to jednak ten pierwszy czynnik w największym stopniu rzutuje na kondycję dolara. Wiele więc wskazuje, że kolejne dni będą przebiegać pod znakiem umocnienia amerykańskiej waluty. Sygnałem potwierdzającym taki scenariusz byłby spadek EUR/USD poniżej 1,308. To zapowiedziałoby ruch przynajmniej do 1,29.