W harmonogramie funkcjonowania elektrowni jądrowej w Temelinie (należy do czeskiego koncernu CEZ) na 2007 rok przewidziano aż sześć miesięcy przestojów. Prace mają na zmianę przerywać oba tamtejsze bloki atomowe - podał w piątek praski dziennik "Hospodarskie Noviny".
Pierwszy blok w Temelinie ma stanąć dwa razy: najpierw na dwa miesiące pod koniec stycznia, a później na kolejne dwa - od końca sierpnia. Przerwa w pracy drugiego bloku przewidywana jest na czerwiec i lipiec.
Dodajmy, że elektrownia w Temelinie pracuje z przerwami już od kilku lat, jednak w 2007 roku przestoje będą dłuższe niż np. w mijającym, kiedy wyłączenia trwały pięć miesięcy. Według informacji gazety, tylko dwie przerwy były wcześniej przewidziane, nie planowano natomiast przestoju na początku roku. Miałby on wynikać z kłopotów, jakie Temelin ma ostatnio z paliwem jądrowym, dostarczanym przez amerykańską firmę Westinghouse. W radzieckim reaktorze niektóre jego elementy deformują się w większym stopniu, niż przewidywano. W związku z tym podczas najbliższego przestoju wymieniona ma być jedna czwarta paliwa.
Prace naprawcze w Temelinie mają kosztować CEZ około 100 mln koron (13,9 mln zł). Do tego dochodzą koszty wynikające z samych przestojów. Tomasz Kanka, analityk z Global Brokers, szacuje, że każdy dzień przerwy w produkcji w temelińskiej elektrowni kosztuje czeski koncern ok. 12 mln koron (1,67 mln zł).
Przedstawiciele CEZ-u nie chcą komentować powyższych danych nt. kosztów wynikających z przestojów w Temelinie. Wcześniej informowali, że zniweluje je spodziewany spadek cen na prawa do emisji dwutlenku węgla.