Choć natężenie pracy brokerów zależy od sytuacji na giełdzie, a nie od zamknięcia roku, to tak się składa, że od kilku już lat w okresie przedświątecznym mamy duże obroty na giełdzie - mówi Łukasz Grzesło, dyrektor Biura Zleceń Internetowych i Telefonicznych DI BRE Banku. Wielu inwestorów bierze też w tym czasie urlop i przychodzi do POK-ów: otworzyć rachunek, udzielić pełnomocnictwa, zaktualizować dane czy też wypłacić gotówkę. Dodatkowo zbliżające się rozliczenia podatkowe sprawiają, że inwestorzy przypominają sobie o możliwościach, jakie dają im Indywidualne Konta Emerytalne, i sporo osób decyduje się wówczas, żeby je założyć. - Nie jest ich jednak na tyle dużo, abyśmy narzekali na przeciążenie pracą z tego powodu - zauważa Katarzyna Besz, menedżer ds. marketingu w DM BZ WBK.
- Sporo wysiłku kosztuje brokerów też konieczność przygotowania na koniec roku danych do naliczania podatków i sporządzanie sprawozdań rocznych - m.in. dla nadzoru - zauważa Maciej Lakomski, zastępca dyrektora Wydziału Sprzedaży w Beskidzkim Domu Maklerskim.
Banki kupują prezenty,
więc roboty mają w bród
Także dla banków koniec roku to tradycyjnie czas wzmożonej pracy. Hitem w grudniu są kredyty i pożyczki gotówkowe. - Najczęściej przeznaczane na święta czy zakup gwiazdkowych prezentów cieszą się szczególną popularnością - przyznaje Anna Woźniak, rzecznik Lukas Banku. Pożyczki gotówkowe to produkt szczególnie dochodowy dla banków - z powodu wysokiego oprocentowania i marż pobieranych za przyznanie kredytu.