Ubiegły rok był dobry dla inwestorów trzymających kapitał w akcjach spółek krajów, które w poniedziałek stały się członkami Unii Europejskiej. Główny indeks bukareszteńskiego parkietu BET wzrósł w 2006 r. o 18,2 proc. Sofijski SOFIX był jeszcze lepszy, bo poszybował w górę w tym czasie aż o 48,7 proc. Dla porównania, warszawski WIG podskoczył "zaledwie" o 40 proc.
Czy 2007 rok również zapewni sowite zyski graczom operującym na parkietach Bukaresztu i Sofii? Analitycy nie są co do tego zgodni.
Koniec dobrej koniunktury?
Uważają, że nastroje w obu krajach poprawiała perspektywa wejścia Bułgarii i Rumunii do Wspólnoty. - Efekt wynikający z członkostwa w Unii został zdyskontowany - uważa Peter Bodis, ekonomista wiedeńskiego oddziału Capital Invest. - Już teraz akcje wielu spółek notowanych w tych krajach są bardzo drogie - dodaje.
Wskaźnik C/Z, który mierzy wielkość zysku generowanego przez daną firmę w relacji do ceny jej papierów, wynosi dla przedsiębiorstw wchodzących w skład indeksu BET nieco ponad 23. Bułgarskie firmy są niewiele tańsze, bo dla SOFIX jest to 22. Polskie spółki giełdowe uważane są za drogie. Tymczasem wskaźnik C/Z dla tych, które tworzą WIG, wynosi tylko 17.