"Dzisiaj od rana nie obserwowaliśmy dużej aktywności inwestorów, potem rynek nieco się poruszył i wydawało się, że możemy mieć drugą w tym roku sesję wzrostową. Jednak poziom obrotów na rynku akcji niewiele odbiegał od poprzednich dni i sesja zakończyła się spadkiem na WIG 20 i maleńkim wzrostem indeksu WIG" - powiedział Piotr Wiśniewski, analityk AmerBrokers.
Środowe spadki na WIG 20 to głównie efekt słabego zachowania KGHM, którego akcje tanieją (-4,13%) w związku ze spadkiem cen surowców. Symboliczne wzrosty cen akcji zanotowały także banki. Na ich tle najlepiej prezentował się BZ WBK, którego kurs akcji wzrósł na zamknięciu sesji o 3,97%. Jednak udział tej spółki w indeksie nie jest zbyt duży.
Niewielkie spadki dotknęły także TP S.A. w związku z karą nałożoną przez Urząd Komunikacji Elektronicznej wysokości 350 mln zł.
Zdaniem Wiśniewskiego siła popytu na warszawskim parkiecie jest niewielka, ceny akcji spółek w przeważającej części wyśrubowane, co przekłada się na wielkość obrotów.
"Rynek musi się rozkręcić. Obroty może nie są małe, ale przy takiej wycenie spółek wciąż za słabe, abyśmy mogli notować wzrosty. Początek roku nie potwierdził na razie efektu stycznia, ale jest szansa na wzrosty w najblizszym czasie" - uważa Piotr Wiśniewski.