Zarząd Krośnieńskich Hut Szkła "Krosno" planuje nieco zmienić profil działalności przedsiębiorstwa. Prezes Jacek Sołtys chce, aby z zakładu produkcyjnego spółka stała się firmą handlowo-projektowo-wytwórczą. - Sama działalność produkcyjna już nie wystarcza. My chcemy się rozwijać. Zależy nam, żeby "Krosno" było znaną marką na rynku szkła - mówi Jacek Sołtys.

Spółka w 2006 r. zatrudniła zagranicznego projektanta, który miał stworzyć nowe linie produktów. W lutym na targach Ambiente w Niemczech "Krosno" zamierza pokazać trzy nowe kolekcje wyrobów - w sumie będzie około 300 produktów. Firma planuje także otwarcie kolejnych dwóch punktów sprzedaży. - Mamy już cztery swoje sklepy. Niebawem otworzymy kolejne w Warszawie i Wrocławiu. Oba w dużych centrach handlowych - mówi Tomasz Łucek, kierujący marketingiem w KHS "Krosno".

Tegoroczne nakłady na marketing w spółce mogą wynieść około 4 mln zł. Jak twierdzą szefowie firmy, jest to otwarty budżet, który będzie wykorzystywany zależnie od sytuacji na rynku. - Wydatki będą ustalane w zależności od wyników sprzedaży. Jeśli nasze produkty będą cieszyć się wzięciem i nie będzie trzeba organizować na przykład kampanii promocyjnych, to pieniądze będą mogły być przeznaczone na inne cele - dodaje T. Łucek.

Firma chcąc rozwijać własną markę. Nie zamierza koncentrować się jedynie na rynku krajowym. Zarząd giełdowej spółki ma plany zwiększenia eksportu. "Krosno" ma swoje przedstawicielstwa (spółki zależne) w Rosji, Anglii, Singapurze i Kanadzie. Obecnie szefowie KHS "Krosno" negocjują kilkanaście umów współpracy z firmami, które chcą sprzedawać ich wyroby w innych krajach. - To nie są łatwe rozmowy. Naszych klientów, na przykład w USA, nie interesuje kwestia mocnego złotego w stosunku do dolara. Dla nas z kolei jest to bardzo ważne, bo eksport do wielu krajów przestaje przynosić oczekiwane zyski - tłumaczy Jacek Sołtys. Spółce już udało się zmienić część umów o współpracy z zagranicznymi odbiorcami. Kolejne są w trakcie. Zdaniem zarządu firmy, efekty wymienionych działań inwestorzy i akcjonariusze zobaczą w wynikach finansowych za 2007 r.