Reklama

Niekorzystna sytuacja techniczna

Publikacja: 06.01.2007 08:14

Indeks WIG20, po czwartkowej

2-proc. wyprzedaży, wczorajsze notowania rozpoczął od nieznacznych spadków. Mimo zniżki na głównych europejskich parkietach oraz czwartkowej 4,5-proc. przeceny ropy, pierwsze dwie godziny notowań na GPW upłynęły pod znakiem

prób odrobienia początkowego spadku. Mogło to dawać nadzieje na stosunkowo spokojną sesję,

zakończoną niewielką zwyżką. Szybko jednak te nadzieje zostały zweryfikowane przez rzeczywistość. Jeszcze przed południem

WIG20 znalazł się 1,5 proc. poniżej czwartkowego zamknięcia. Do końca dnia dominowała już podaż,

Reklama
Reklama

a indeks dużych spółek zakończył notowania na poziomie 3202,2 pkt, tracąc 2,28 proc. Analizując sytuację techniczną WIG20 brak chętnych do kupna nie może dziwić. Wykres dzienny przełamał bowiem w piątek strefę popytową

3251-3270 pkt, jaką tworzyła

7-miesięczna linia hossy, szczyt

z 7 listopada oraz dołek z 22 grudnia ub.r. W zestawieniu z negatywnymi dywergencjami oraz wstępnymi sygnałami sprzedaży na podstawowych wskaźnikach otwiera to drogę do 3092 pkt (dołek z 2 listopada). Ewentualne dotarcie do 3092 pkt to tylko minimalny "wymiar kary", jaką mogą ponieść byki. Analiza wykresu WIG20 w ujęciu tygodniowym wskazuje bowiem na prawdopodobieństwo znacznie większego ruchu w dół. Tak należy interpretować, utworzoną

w grudniu na poziomie 3400 pkt, formację gwiazdy wieczornej. Ta zapowiadająca spadki formacja, która w ostatnich dwóch tygodniach została potwierdzona,

pozwala prognozować ruch do 2900 pkt (tam znajduje się pierwsze liczące się wsparcie).

Reklama
Reklama

Jedyne, co może przemawiać

przeciwko spadkowi (nawet dużemu), to ostatni odczyt Wigometru. Wskaźnik ten spadł o 83 pkt do

-57 pkt. Wśród ankietowanych

tylko 6 proc. zakłada wzrost, natomiast aż 63 proc. spadek wartości indeksu dużych spółek na koniec przyszłego tygodnia. Kontrariańskie podejście do tego wskaźnika, bazujące na twierdzeniu, że większość rzadko ma rację, każe oczekiwać każdego scenariusza w najbliższych dniach, tylko nie tego, zakładającego silną przecenę.

Może jednak tym razem większość ma rację?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama