Reklama

Dobrze byłoby, gdyby kolejne obawy znów okazały się przesadzone

Życie znów spłatało nam figla. To, co miało okazać się słabością polskiej gospodarki, tym razem okazało się jej silną stroną

Publikacja: 08.01.2007 09:46

Powoli i z pewnymi oporami wchodzimy w nowy rok, co skłania do spojrzenia wstecz i próby podsumowaniu ostatnich dwunastu miesięcy. O tym, że okazały się one wyjątkowo dobre dla polskiej gospodarki, nie trzeba chyba już nikogo przekonywać.

Nie tylko wzrost gospodarczy utrzymuje się na wysokim poziomie, lecz towarzyszy mu wciąż relatywnie niska inflacja. Nie chodzi jednak o sam przebieg trendów gospodarczych. Znacznie bardziej pouczające może być porównanie rzeczywistości z wcześniejszymi oczekiwaniami.

Wiedziony ciekawością odszukałem raporty makroekonomiczne sprzed roku i przejrzałem opisy największych zagrożeń, które wówczas miały czyhać na polską gospodarkę. Jeszcze rok temu jak echo powracały obawy, że obserwowane wówczas przyspieszenie gospodarcze może okazać się przejściowe. Największy niepokój budziły tendencje w inwestycjach, a w szczególności niepewność odnośnie do trwałości ich ożywienia. Zresztą wydaje się, że ten sceptycyzm był wówczas jak najbardziej uzasadniony, szczególnie że poprzednie lata mijały pod znakiem rozczarowująco słabej aktywności inwestycyjnej.

Drugim dyżurnym tematem w dyskusji ekonomicznej był niepokój o stan finansów publicznych, w tym o możliwość realizacji budżetu w zaplanowanej postaci. Także i tym razem formułowane obawy miały całkiem mocne podstawy. Na przełomie 2005 i 2006 roku pojawiały się bowiem kolejne pomysły parlamentarzystów, próbujących zwiększyć wydatki socjalne. Biorąc pod uwagę niepewność odnośnie do trwałości ówczesnego rządu mniejszościowego, zapowiedzi te wydawały się wystarczające, by zapalić czerwoną lampkę w głowach większości obserwatorów gospodarki. Tak się jednak składa, że zarówno w przypadku dynamiki inwestycji, jak i deficytu budżetowego sytuacja nie tylko nie była aż tak zła, lecz wręcz zaskoczyła bardzo pozytywnie. Inwestycje okazały się bardzo ważnym motorem wzrostu gospodarczego w 2006 roku, rosnąc w II i III kwartale w dwucyfrowym tempie.

Co więcej, prawdopodobnie nie jest to efekt jednorazowy i tendencja ta ma szanse utrzymać się również w najbliższej przyszłości. Można więc oczekiwać, że popyt inwestycyjny prawdopodobnie okaże się filarem wzrostu PKB również w 2007 roku.

Reklama
Reklama

Równie pozytywne tendencje pojawiły się, wbrew wcześniejszym obawom, w przypadku deficytu budżetowego, którego stopień realizacji okazał się znacznie niższy niż w poprzednich latach. Nawet największy sceptyk musi przyznać, że odnotowany po jedenastu miesiącach minionego roku niedobór w kasie państwa na poziomie zaledwie 60 procent planowanej kwoty to niezły wynik.

Cóż, trudno zaprzeczać, że rzeczywistość spłatała nam niewielkiego figla. To, co miało okazać się słabością polskiej gospodarki, tym razem okazało się jej silną stroną. Można to nazywać przewrotnością losu lub prawem Murphy?ego. Jednak należy mieć nadzieję, że podobna sytuacja powtórzy się również w rozpoczynającym się właśnie roku. Chociaż kondycja polskiej gospodarki przedstawia się obecnie całkiem nieźle, jak zwykle pojawiają się pewne potencjalne zagrożenia. Tym razem zarówno przedstawiciele banku centralnego, jak i innych ośrodków prognostycznych podkreślają niepewność odnośnie do przyszłej sytuacji na rynku pracy, a w szczególności wzrostu płac w 2007 roku. Jeżeli dotychczasowa przewrotność losu nie opuści nas w nowym roku, to może te obawy ponownie okażą się przesadzone.

starszy ekonomista, Citibank Handlowy

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama