Sejmowa komisja skarbu zaprosiła na swoje jutrzejsze posiedzenie Wojciecha Jasińskiego, szefa resortu skarbu. Głównym tematem mają być dotychczasowe postępy w prywatyzacji, a także plany na ten rok. Być może posłowie zainteresują się także pomysłem ministerstwa, który miałby wzmocnić nadzór w spółkach Skarbu Państwa. Pomysłem, który już teraz budzi wątpliwości prawników.
Pod koniec ubiegłego roku ministerstwo skarbu przedstawiło plan, dzięki któremu miałaby polepszyć się jakość nadzoru właścicielskiego. - Zarządy i rady nadzorcze funkcjonują źle, podmiotów objętych nadzorem jest za dużo - wyliczał Michał Krupiński, wiceminister skarbu. Stąd pomysł na nowe prawo. Resort chce m.in. zobowiązać spółki do częstszego przekazywania raportów finansowych, by za ich pomocą określić kondycję firmy. - O ile wiem, w większości spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, których właścicielem lub udziałowcem jest Skarb Państwa, nie jest wyłączony indywidualny nadzór wspólników. Nie ma więc przeszkód, by każdy ze wspólników w dowolnym momencie przejrzał sobie każdy dokument - twierdzi Karol Kuch, wspólnik w kancelarii Grynhoff, Woźny i Wspólnicy. - W przypadku jednoosobowych spółek SP problemu nie ma, bo przekazywanie szczegółowych raportów do ministerstwa nie narusza niczyich interesów - dodaje Kuch.
Jego zdaniem, już teraz w statutach lub umowach takich właśnie spółek można wprowadzić zapisy, które pozwalałyby na szczegółowe raportowanie, bez pisania żadnej dodatkowej ustawy. Problem pojawia się wówczas, gdy w spółce oprócz Skarbu Państwa występuje inny akcjonariusz. Prawo mówi bowiem o równym dostępie do informacji dla wszystkich akcjonariuszy. - Nie jest to pierwszy pomysł, aby uprzywilejować w jakiś specjalny sposób Skarb Państwa. Nigdy tego typu pomysły nie skutkowały jakąś radykalną poprawą funkcjonowania spółek Skarbu Państwa - mówi Paweł Grzejszczak, partner w kancelarii Squire, Sanders, Wiater.
Obecnie akcjonariusz, jeśli chce uzyskać dane dotyczące spółki, musi każdorazowo zwracać się z pisemną prośbą do zarządu. - Nowe prawo mogłoby więc regulować kwestię, jakich informacji zarząd jest zobowiązany udzielić bez potrzeby każdorazowego zgłaszania zapytań przez akcjonariuszy - uważa Grzejszczak. Jego zdaniem, resort mógłby stworzyć specjalne prawa dla akcjonariuszy. posiadających np. więcej niż 75 proc. akcji. Przepisy nie mogłyby jednak wskazywać, że chodzi konkretnie o Skarb Państwa.
Prawne rozwiązanie istnieje, ale prawnicy i tak są sceptyczni co do planów ministerstwa - Moim zdaniem, jest to po prostu chęć stworzenia przez ministerstwo dodatkowego źródła nacisku na zarządy spółek akcyjnych, poza radą nadzorczą spółki - twierdzi Grzejszczak.