Łódzka Pharmena od kilku lat prowadzi badania nad nowym lekiem przeciw miażdżycy. W 2005 r. utworzyła spółkę córkę w Stanach Zjednoczonych. Została tam zarejestrowana jako Pharmena North America (PNA). - Zdecydowaliśmy się na utworzenie firmy zależnej w USA, ponieważ łatwiej tam zdobyć fundusze na badania - tłumaczy Konrad Palka, prezes Pharmeny. Nie bez znaczenia był też fakt, że Stany Zjednoczone to największy rynek leków. Pharmena chciałaby tam od razu zarejestrować nowy preparat, bo później łatwiej go wprowadzić na pozostałe rynki, w tym europejski. Amerykanie stawiają nowym medykamentom wysokie wymagania.
Lek za półtora roku
Inwestora finansowego udało się znaleźć mniej więcej po roku. Pod koniec grudnia został nim fundusz venture capital, Domain Associates. To jedna z największych amerykańskich firm lokujących powierzone pieniądze w przedsiębiorstwach, które znajdują się na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Głównie z branży biotechnologicznej. Zarządza około 1,4 mld USD.
Domain Associates przejął za 4 mln USD ponad 44 proc. akcji Pharmeny North America. W przyszłości zobowiązał się do dalszego finansowania spółki. Prawdopodobnie odbędzie się to poprzez kolejne podniesienie kapitału zakładowego. - Pieniądze pozyskane od Amerykanów zostaną przeznaczone na badania kliniczne, które będą prowadzone w Kanadzie - mówi K. Palka. Spodziewa się, że wszystkie procedury badawcze i związane z rejestracją nowego leku przeciw dyslipidemii (schorzeniu powodującemu miażdżycę) zakończą się w 2008 r. - Za półtora roku nasz preparat znajdzie się w sprzedaży - dodaje Palka. Dzięki temu znacznie wzrosną przychody grupy Pharmeny produkującej kosmetyki lecznicze. Teraz wynoszą 3,8 mln zł rocznie.
Dobra inwestycja PGF